11:54
wczoraj
Jestem bardzo uzależniona od opinii innych, ale nie tylko od ich słów, lecz także od gestów i spojrzeń. Jak np przechodzę obok kogoś kto rozmawia, i mnie zna, to czuję, że szepczą o mnie, a ja się kulę w sobie, gotowa na cios. Jest to jakieś zaburzenie osobowości już. Odczuwam też potrzebę abym schudła z bioder, jest to potrzeba paląca, bo ja ich już nie potrzebuje i nie akceptuje. Kiedyś je akceptowałam, i uważałam, że jest to mój atut, dziś bym je pożegnała z radością. Mam problem, nie umiem wyluzować, przestać myśleć. Taki mózg. Tak, mama była tylko...

05:21
28.11.2020
Ostatnio opanowało mnie jakieś szaleństwo zakupowe. Jednego dnia kupiłam ciastka oraz duże chipsy. A następnego dnia trzy rodzaje ciasta. A mi nie wolno bardzo, ale nie mogłam się opanować, nie chodziło jednak o realną miłość do słodkości czy jakieś ich pragnienie tego konkretnego dnia...., a raczej może zapełnienie dziury w sobie (może emocjonalnej pustki?). I przyszły refleksje o marnowaniu kasy, o tym też braku cierpliwości oraz o problemach decyzyjnych: nie wiem co wybrać wybieram parę na raz rzeczy. Rozmawiałam z koleżanką, ale ona niestety nie jest za mną,...

04:54
25.11.2020
Może za leniwa jestem faktycznie to może tak być. Większość czasu spędzałam w zmartwieniach a to bardzo niszczylo moja energię zamiast eksperymentować. Prawda jest taka, że w każdym środowisku czułam się źle, zawsze chciałam się schować za kogoś, np za mamę. Moja mama chyba nie pomagała mi wyjść z mojej nieśmiałości i wycofania, może było jej to na rękę...A może byłam takim dzieckiem. Była moim pierwszym psychologiem ale tylko podtrzymywala mnie, a nie dawała gotowe narzędzia do zmian. Mówiła że tak jest, że lubi nas tylko parę osób, że trzeba...

02:13
13.11.2020
Już  nawet nie śmierdzi. Nadal przeszkadza, powoduje dyskomfort, uwiera...ale jest wszechobecne i nie do zmycia. Optymizm wyparował. Odczuwam porażkę na wielu szczeblach. Jako matka - nawet po wpisach na tym portalu można dokładnie odtworzyć mój upadek. Upadek który miał być otrząśnieciem się i uporządkowaniem. Taaaa Czy ktoś,  kto mając prawie 40 lat, nie umie nawet regularnie składać upranych ubrań, ma w ogóle szansę na uporządkowanie swojego życia i ogarnięcie wyżerających mózg i uposledzajacych funkcjonowanie...

16:24
12.11.2020
Za dużo takich samych dni, za dużo takich samych uczuć, za dużo takiej samej mnie, za dużo... Dobrze, że nie gorzej, bo niby jest źle, ale wciąż tak samo co dzień. Boję się zmian, nienawidzę, że nic się zmienia, nie chce tu być, ale nie potrafię tam iść... Czasem chce, a czasem nienawidzę...

07:10
6.11.2020
Bardzo zależy mi na znalezieniu kogoś w mojej sytuacji Proszę,przeczytajcie wszystko (e-mail jest na samym końcu:) Szukam kogoś do rozmowy gdzie tylko mogę ale zazwyczaj efekt jest marny. (Mam 25 lat) Zauważyłam że osób w podobnej sytuacji jest bardzo wiele.Samotność jest bardzo przytłaczająca i uważam że nikt na nią nie zasługuje.Wiele z moich przyjaźni zakończyło się po ukończeniu szkoły bo każdy poszedł w inną stronę.Wiele moich znajomych z którymi dogadywałam się naprawdę dobrze,zerwało ze mną kontakt bez słowa po tym jak tylko kogoś...