ach to życie

17:07
11.05.2020

Czuję się niezbyt dobrze, choć mam jakieś małe sukcesy. To przeogromne cierpienie we mnie ofiaruję za mamę moją zmarłą, dlaczego bo inaczej moje życie chyba nie miało by sensu, a raczej moje cierpienie. Miałam tyle obaw co do tej mojej wizyty dzisiejszego dnia, niby wszystko poszło dobrze, niby, ale jakiś niepokój, że nie jestem wobec niego szczera, a boję się być, tak naprawdę. To jeszcze bardziej mnie dołuje.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz