Awantura świąteczna
Każde święta w naszej rodzinie to jakaś drama. Wszyscy najpierw się starają a potem wybucha wielka awantura o głupotę. Wczoraj było podobnie. Nie lubię świąt właśnie dlatego bo oczekiwnia i przygotowania przerastają efekt końcowy.
To miał być dziennik wdzięczności. Tylko że za co mam być wdzięczna? Za to, że wszyscy w mojej rodzinie to alkoholicy? Czy za to, że muszę tkwić z nimi, bo nie stać mnie na wynajem mieszkania?
Dodaj komentarz