23:07
dzisiaj
Dziś się nic nie wydarzyło. Kompletnie nic. Czuję pustkę. Stagnację. Mam w sobie tyle chęci do zmiany, ale nie potrafię nic z nią zrobić. Może w weekend coś się wydarzy, może się przemogę i podejmę w końcu jakiś trud. Praca: zleciała nawet szybko, standardowe spotkania, kilka maili, w sumie nic wielkiego, ale nie było też jakiegoś przesadnego nic nie robienia. W sumie całkiem nieźle. Dom: po pracy w zasadzie spędziłem popołudnie na kanapie. Nic, stagnacja. ALe nie czułem też ani napięcia, ani lęku. Dobre i to. Chociaż wydarzyła się dzisiaj jedna ważna...

19:36
dzisiaj
Zastanawiam się czemu moje życie było takie jakie było. Nie chce oceniać. Kiedy moja mama była w ciąży ze mną, mówiła, że tata chciał ją zbić, leciał by to zrobić. Wiedziała o tym, i musiała się bronić. Widłami. Mówiła o tym potem często mi i była dumna z tego, że się obroniła. Jako dziecku wydawało mi się to przerażające wówczas. Dziś również dziwnie mi na samą myśl, tyle się mówi, że ludzie są programowani od początku. Potem często się złościła, najczęściej jak za długo przesiadywałam u sąsiadki, byłam tak wściekła, ugotowała już...

22:45
wczoraj
Praca: bardzo męczący dzień, wyszedłem trochę wcześniej bo po prostu padałem na twarz. W biurze prawie nikogo nie ma, robię swoje zadania (i tak pobieżnie, bo ciężko z motywacją) albo udaję, że robię, a do tego jeszcze obsługa kurierów, listonosza, czasem coś zrobić manualnie dla kogoś kto pracuje zdalnie. Do tego ciągnę projekt, który jest mocno niedookreślony i chaotyczny. Bardzo mnie to wyczerpuje. Do tego stopnia, że jak wracam do domu, to nie mam już na nic siły. Zaległem na kanapie i nic. Było trochę gierkowanie i szperanie po internetach. Zasnąłem na...

23:26
31.03.2020
Właśnie napisałem i wysłałem list do dziewczyny, z którą trochę romansuję. Bez ściemy i bez owijania w bawełnę, napisałem jak u mnie jest, że nie wiem czy dam radę w związek, jaka była historia ostatnich dwóch. Że mogę zniknąć i zamknąć się w swoim azylu wewnątrz i nie wystawiać z niego nosa. Zerwać kontakt. Skrzywdzić. Jest mi z tym dobrze i dość lekko. W końcu na trochę przynajmniej przestał się skręcać brzuch w środku. Chcę porozmawiać też z dziewczynami z poprzednich związków, wyjaśnić, przeprosić. Chyba trochę realizuję któryś z 12...

23:55
30.03.2020
Mam nadzieję, że uda mi się prowadzić ten dziennik. To dość ciekawe, zerknąć kiedyś na kilka tygodni/miesięcy/lat wstecz. Dzisiaj czułem się jak by w pokoju stał wielki słoń (jesteś DDD, mówi), którego udaję że nie ma. On stoi i jest, wielki jak słoń. A ja go niby widzę, ale tylko kątem oka, raczej staram się patrzeć gdzieś w bok. Wiem, co powinienem zacząć robić, ale jakoś nie mogę się do tego zabrać. Całe życie schematów woła, żeby nic nie robić, że przecież ten znajomy marazm, pustka i samotność są bezpieczne. Uwikłałem się w kolejną...

20:59
29.03.2020
Wszystko mnie irytuje. To, ze konczy sie weekend, a ja nie czuje sie wypoczeta i mam wrazenie, ze niczego nie zdazylam zrobic. Nie mam sil na nastepny tydzien, choc prawdopodobnie przez caly ten tydzien i tak nie bede robic nic poza tym przymusowym nauczaniem corki. Po sobotnim wejsciu na wage obiecalam sobie diete, ale wytrzymalam tylko jeden dzien, a dzis znowu byly mufinki, lody i slodkie bulki. Ohyda. Nie mam nawet nadwagi, tylko cierpie znow na otylosc. I jest to przede wszystkim moja wina, bo sama zajadam te wszystkie slodkosci, ktore czesto nawet mi nie bardzo smakuja, tylko po prostu...

18:58
29.03.2020
Trzydzieści sześć lat życia. Dzisiaj wydaje mi się, że to trzydzieści sześć chudych, trudnych i zmarnowanych lat. Od zawsze wydawało mi się, że coś jest ze mną nie tak. Że nie pasuję do innych. Wychowałem się w większości sam ze sobą. Myślałem, że jestem po prostu introwertykiem, który ceni sobie samotność, któremu dobrze jest we własnym towarzystwie, który nie potrzebuje ludzi. Prawda jest jednak inna. Gdzieś w głębi zawsze chciałem tworzyć i pielęgnować relacje z innymi ludźmi. Okazało się, że nie potrafię, nie umiem, nie chcę (choć bardzo...

10:53
29.03.2020
Wczoraj byłam przed sobą szczera. Jestem nieszczęśliwa i to wcale nie chodzi o życie zawodowe. Po 3 latach związku chcę deklaracji. Konkretów. Zamieszkać razem, a nie wisieć w próżni. Chociaż nie. Nie chcę zamieszkać, nie u niego. Spinam się u niego. Bo on chce porządki i prowadzenia domu. Wszystko idealnie. Od razu. Chociaż jeszcze nawet od rodziców nie wyszłam. Poszło o głupoty, o pomoc w przewiezieniu jednej rzeczy. W końcu sama przytargałam i tylko niepotrzebnie zrobił zamieszanie. Jeszcze wyszło, że to ja jestem dzieciakiem i nie znam życia. Chce...

21:13
27.03.2020
Chciałabym poznać kogoś zupełnie nowego...  Nie tak ze do kochania -przyjaciela, kolegę. Kogoś innego niż ja. Pozytywnego. Potrzebuje zobaczyć ten sam świat z innej perspektywy. Takiego innego spojrzenia na te same problemy.  Żeby gdzieś mnie zabrał, do ludzi innych niż Ci których codzien spotykam. Żeby wyrwał mnie z rutyny codzienności. Może świat wcale nie jest taki beznadziejny jak mi się wydaje? Są ludzie którzy kochają życie? Od jakiegoś czasu otaczam się wciąż tymi samymi ludźmi, przebywam w tym samym otoczeniu. Wsiąkłam tu i wydaje mi się, że...

09:12
25.03.2020
Znam ten stan dobrze. Niepewność i poczucie zagrożenia, którego doświadczają teraz ludzie w zwiazku z Koronawirusem i epidemią. Ja odczuwam dziwny spokój i ulgę. Jak ryba w wodzie. Lęk i niepewność towarzyszą mi od zawsze. Teraz nie muszę daleko szukać niefajnych emocji... Pewność i stabilność dzięki ogolnospolecznej niepewności... Powinnam dziękować? Jedynie dskwierają mi jeczące dzieci, pseudoedukacjazdalna(de facto zwalenie wszystkiwgo na rodzicow) oraz ograniczenia. Nie lubię...