00:57
dzisiaj
Kolejna kłótnia. Zabrałam dzieci, rzeczy, wyszłam. W sumie to chyba się tym za bardzo nie przejął. Nie potrafiłam przestać się odzywać. W końcu napisał, żebym wróciła do domu. Miałam wątpliwości, ale to zrobiłam. Po powrocie okazało się, że znowu odblokował swoją byłą. Znowu chowanie telefonu. Paranoja? Czy kochanka? Boli jak jasna cholera. Niby to tylko Facebook, ale boli sam fakt, że nagle się nią zainteresował i nie może przestać. Dał mi wybór. Albo zrezygnuje z zielonego, albo znowu pozwoli na dostęp do telefonu. Wybrałam...

18:12
wczoraj
Dziś oglądałam Facebooka. Uśmiechnięte twarze ludzi....itp. Teraz do rzeczy co mnie naprawdę wkurzyło.....że taka siksa 10 lat młodsza ma chłopaka. To moja sąsiadka. Ma to od 2018. To niesprawiedliwe. Ja nigdy nie miałam. Co prawda raz chciał chłopak czegoś więcej, bo nawet bym zostala jego zona.....I nawet 4 razy spotkaliśmy się, ale jakoś tak wyszło....no i jeszcze koleżanka bardzo była na nie na niego. Zablokowałam ostatnio dwie koleżanki i nie mam ochoty ich odblokować. Zbierałam się do tego długo. Byl w tamtą niedzielę taki moment, że myślałam że...

10:50
wczoraj
Mętlik, ból, smutek i przerażenie. To tylko kilka z towarzyszących mi uczuć. Jestem kłębkiem nerwów. Na portal trafiłam przez przypadek, szukając czegoś, kogoś, kto może mi pomóc. Jestem osobą nieśmiałą, powiedziałabym nawet, że dziką. Boję się rozmawiać z obcymi ludźmi, nie wiem jakim cudem dożyłam 24 lat z takim podejściem do życia. Zawsze czułam, że coś ze mną musi być nie tak, że jestem jakaś inna. Miewam nawet myśli, że nie powinno mnie tu być, nie powinnam się urodzić i utrudniać innym życia. Na rozmowy z psychologa mi chyba nie mam...

11:14
7.08.2020
Nie wiem czemu tak jest że pochodzę że wsi, bardzo nie lubię wsi. Nawet nienawidzę. Tej roboty, ludzi, wszystkiego. Teraz jest bum ludzie przyjeżdżają z miasta na wieś a mi to nie odpowiada. I ten brak wolności. Przybita jest. Pale notatki że studiów trochę przepisuje co lepsze. Mam ochotę spalić swoje nagrody - książki, no bo po co mi. Czuje się przegrana, nie mam pracy. Ciągle myślę o tym jak straciłam szacunek ludzi. Jestem pobudzona. Coś mam problem z jelitami. Jestem Zestresowana. Ciągle jadłam to samo. I za dużo. Jakoś stres zajadam choć niby nawet czuje że...

00:16
7.08.2020
Od kilku dni odczuwam strach. Nie przed czymś konkretnym - przed nieznanym jutrem, przed życiem, przed sobą...    jest mi źle. Próbuje zrozumieć skąd to uczucie, ale nie potrafię. Boję się, że przyjdzie mi cos, kogoś stracić, że będę jeszcze bardziej sama.   Tak bardzo chciałabym żeby mnie ktoś przytulił, żebym poczuła się...

23:45
6.08.2020
Miałam koszmar. Ślimak znów robi to samo. Śmieje się. Oblizuje palce. Dookoła masa dorosłych, którzy mu dopingują. "Sama się prosiła", "Ma na co zasłużyła". Przychodzi babcia i zapłakanej daję szklankę mleka. Ślimak uderza mnie w twarz i liże moje czoło. Czuję obrzydzenie, wstyd, strach, zlość... To samo. Każdego...

12:53
6.08.2020
Zadreczam się bo znowu nie poszłam na ta grupę, gdzie jest On. Jakoś to stało się dla mnie ważne by go spotkać, wyjaśnić wreszcie wszystko. Takie to dla mnie ważne że nic więcej nie przynosi mi autentycznej radości. Jakbym umierała, że jak tego z nim kiedyś nie wyjaśnię to nic  nie będę mogła stworzyć ani nikt mi się nie spodoba. Mam nadzieję, że nie będę się zadreczac kolejne 10 lat. Taki...

00:39
27.07.2020
Minęło pół roku. Po pół roku mój były chłopak postanowił sie do mnie odezwać. Juz samo to było zadziwiające. A kiedy jeszvze usłyszałam dokladnie to co chcialam uslyszec... Ze mnie kocha ze tęskni, że żałuję. Pozwolilam by w moim sercu zatlila sie nadzieja. Głupia naiwna ja. Były zamilkł następnego dnia. Nie wiem po co mu to było. Prosił o rozmowę zgodzilam sie, a on milczy. Pomyślałabym, ze to sen. Ale wiadomości w tel. wskazuja na to ze to wydarzyło sie na prawdę. Jestem żałosna. Jak mi ktos kiedyś przywali pożadnym młotem w łeb to się może...

23:22
25.07.2020
Próbowałam sobie przypomnieć dlaczego kiedyś tak bardzo chciałam żyć. Dlaczego lubiłam żyć. I dlaczego już nie chce. I od kiedy już nie chce...    Inaczej wyobrażałam sobie wtedy świat, ludzi. Z czasem okazywało się że jest zupełnie inaczej, ale ja miałam być inna, inna niż ci wszyscy którzy sobie nie radzą, smutni, zdołowani. Ale jestem właśnie taka, a świat jest okropny, trzeba ciągle walczyć. Nienawidzę siebie za to kim się stałam, a najgorsze że niewiem co by musiało się stać żebym zmieniła swoje nastawienie do życia, zybym zaczęła inaczej...

01:48
21.07.2020
Wróciłem do swoich starych wypocin. Życie pędzi jak szalone. Stojac myslimy ze tkwimy w miejscu na stałe. Zmienia sie wszystko wokół, a w srodku nic. Tak jest ze mna. Dokladnie tak. Nawet ta strona to pokazuje. Inni ludzie, ktorzy myślą ze maja wyjatkowe problwmy. Smiesznie to czytać. Mysla ze sa tacy wyjatkowi, maja potrzebe gadania i bycia sluchanymi ale mysla ze ich problwmy sa tak wyjatkowe ze komfort przynosi im anonimowosc. Heh. Jestem pod naciskiem. Mówiłem o niej Sasiadka. Snilem, marzylem. Nie sadzilem ze moge z nia byc. Jestem i co? I nic... Dokladnie nic. We mne nie...