22:17
19.10.2021
Odmowilam wizytę darmową oraz fryzjera by spotkać się z koleżanką bo ona akurat mogła. I to był błąd. Przekonałam się na własnej skórze by nie rezygnować z siebie dla kogoś. Ja chora. Ona zatoki. Niezbyt udany pełen rozczarowań wypad na miasto. Teraz się mecze strasznie. Ta pani co odmowilam to wysłała mi wykrzyknik z miłym dniem. Sama wybrałam by odmówić spotkać się z koleżanką. Zachowalam się jak świnka niby dla koleżanki która niestety jest trochę rozpieszczona. Spotkania z moimi koleżankami nie mają nic że spijania sobie z dziubkow. Są wygłupy ale i...

20:57
18.10.2021
Moja ciocia chyba mnie kochała ale inaczej niż moja matka. Pamiętam że jak byłam u niej z mamą to ciocia poczestowala mnie ryba. Bardzo mi smakowała i ciocia chętnie by mi dała więcej ale mama mnie strofowala że nie trzeba ( bo dobre). To wspomnienie jest już mało warte. Nigdy nie było. Ale ciocia była zła na moja mamę że ta mnie tak strofuje. Nie było to bardzo duże strofowanie ale posłuchałam. Nie mam zdania o tym. Ot takie wspomnienie. Kolejne wspomnienie to babka która karze mi podlewać kwiatki i jest przy mnie. Bym to robiła. Jakby wymusza na mnie. Inaczej niż...

20:55
16.10.2021
Moja siostra się przeprowadza. Zabiera dzieci, wszystko co zgromadziła przez lata, męża i idzie do nowego domu... Zrobiło się bardzo pusto. Zostałam tylko ja i rodzice.  Mamie jest bardzo smutno, mi z resztą też. Widze w jej oczach, że wolałaby żebym to ja się wyprowadzała a ona została. Zawsze dobrze się dogadywały, była jej oczkiem w głowie. Gdyby mnie nie było mogłaby zostać tu z rodziną. Tylko, że ja nie mam gdzie iść, ani do kogo... Oni mnie nie chcą, ja też siebie nie chcę... Ale jestem!  Moze to szansa żeby naprawić relacje z mamą, może znajdziemy...

20:18
16.10.2021
Gdy byłam dzieckiem buntowalam się. Było we mnie dużo złości. Oczywiście nie zawsze (czemu o tym zapominam?). Mama byla dla mnie calym swiatem (bez przesady). Wszystko musiało być oswojone przez rozmowy z nią. Nie wiem czy rozmowy z nią dawały mi rozwiązania problemów (na pewno rozwiązania problemów z nauka). Mama mi polecala by się nie przejmować. Jednak moje relacje społeczne nie szły do przodu. Najbliższa sąsiadka zakazala córce zabaw że mną. Był to dla mnie duży cios. Wiedziałam że nie jestem gorsza. A może wtedy już coś się we mnie zmieniało. Mama po...

18:25
14.10.2021
Gdybym wiedziała że jestem taka słaba (cienka) to bym nie zdecydowała się na ten wyjazd do miasta. Nie umiem się odnaleźć i mam poczucie winy. Uwierzcie lub nie: nie umiem korzystać z wolnosci. Naprawdę. Nawet chyba nie czuje się człowiekiem wolnym. A podobno mamy wolną wolę. Czy wrócić do tego zimnego domu? Do brata? On jest tam sam. A ja tutaj. Nie znalazłam nikogo. Ale też nie miałabym być z kimś. Muszę pogodzić się z losem. Gdybym wcześniej zdawała sobie sprawę z tego jak wyglądam i z moich ograniczeń to by mi może było ciężej. Myślę że ten brak oparcia...

08:53
13.10.2021
Nie mogę tego znieść że wszystko na tym świecie jest takie zakłamane i nieidealne. Wszystko co wartościowe trzeba zdobywać siła i jakimś nadludzkim poświęceniem. Nikt nie jest na 100 procent za Tobą. Nikt na 100 procent Cię nie zrozumie. Bardzo często obowiązuje prawo dżungli. Ja wycofuje się sama z relacji. Drażnią mnie ludzie bo są tacy nieidealni. Obcy. Ci idealni są tylko na okładkach. Są że stali. Prawda jest taka że nie mam żadnego kolegi. Nie mam nikogo do kogo mogłabym swobodnie zadzwonić by mnie gdzieś zawiózł. A chciała bym mieć prywatnego...

11:15
12.10.2021
Nie mam dokąd wracać w sensie domu ale również stanu emocjonalnego czy społecznego. Nigdy nie było idealnie a szczególnie jeśli chodzi o moje życie społeczne. Było źle. Musiałabym stworzyc coś na nowo. Wejść w nowe nieznane mi. Nie wiem czy warto. Nie wiem za czym ludzie tak biegają. Czy to ma sens? Chyba nie. Wszystko przemija więc nie ma sensu. Moim zdaniem emocje bardziej przeszkadzają w życiu niż pomagają. Ludzie są jak mrówki. Patrzą. Oceniają. Ja czułam się na uboczu. Też nie zawsze. Miałam od czasu do czasu osoby życzliwe a nawet mnie rozumiejące. Brak...

06:57
12.10.2021
Jestem ateistką, ale podobno to nie przeszkadza, by znaleźć swoją wersję siły wyższej. Czasem myślę, że ją czuję. Kiedy? Wtedy, gdy ni stąd ni zowąd przepełnia mnie stuprocentowa akceptacja dla siebie i świata. To przychodzi znikąd, bez powodu i na chwilę. Wtedy, gdy zasypiam będąc w dupie i chcąc umrzeć a budzę się nieoczekiwanie pełna werwy i pomysłów, jak rozwiązać dany problem. Wtedy, gdy czuję falę ciepła myśląc o różnych osobach a jednocześnie nie oczekując nic w zamian. Wtedy, gdy po prostu zachwyca mnie widok słońca i drzew. To są chwile i to...

20:51
11.10.2021
Miłość jest w życiu ważna. Jak jej nie ma to lipa. Ale i mądrość jest ważna. Być mądrym to jest...

17:56
10.10.2021
Dzisiaj znów mam zły dzień - taki z natłokiem złych myśli... Że nie wiem co dalej, czemu jest jak jest, że lepiej by było gdyby mnie nie było.  Niewiem nawet co pisać, pisze, bo nie mam komu powiedzieć. Ale nie umiem opisać tego co czuje - chciałabym żeby mnie nie było, ale jestem, uciec, ale niewiem gdzie, ale skoro już tu jestem to być, tak naprawdę, odważyć się żyć. Zapomnieć że tyle już przegrałam w życiu, próbować, dać sobie szanse. To tak ogólnie, bo dziś nie chce nic...