10:53
3.06.2018
Próbowałam nie zamieszczać żadnych zdjęć ze swojego bogatego grafiku. Nie pokazywać siłowni, pływalni, jak biegam w nowych butach albo jak zajadam się pysznym burgerem ze znajomymi. Wytrzymałam 2 dni i czułam tak ogromna pustkę. Przestałam istnieć. Z kolejnym zdjęciem na fb znów zaczęłam..Uświadomiłam sobie, że moje życie jest cholernie puste, ja- nieszczesliwa i jestem nikim. No i dodatkowo jestem chyba uzalezniona od ekshibcjonistycznych...

23:41
1.06.2018
Praca, siłownia, w międzyczasie obiad, niezobowiązujące smsy ze znajomymi (przecież i tak w tygodniu żadne z nich nie da rady się spotkać bo mają rodziny, dzieci, lekcje, zakupy), facebook, a teraz wieczór przede mną. Może wyskoczę pobiegać? Albo zrobie coś dobrego do jedzenia? Ale dla kogo?Dla siebie? A potem będę to jadła 3 dni i jeszcze zamrożę. Mam poczucie zmarnowanego życia. Coś mi umknęło? Facet? Gdzie mam go znaleźć? teraz wszyscy lepsi zajęci. Dzieci? A z kim? Na portal randkowy jeszcze się nie zdecydowałam, ale jestem blisko. Najbardziej boję się...

22:14
29.05.2018
Zmuszam się do bycia porządną i idealną. Zmuszam się do tego, żeby wieczorem iść spać i nie skończyć z otwartą butelką wina. Zmuszam się i jestem jak zombiak. Wstaję, odprowadzam  Adasia do przedszkola, idę do pracy, pracuję, wracam, idę po Adasia, robię obiad, idziemy na spacer, próbujemy się bawić (i tak zawsze kończy się na bajkach), kąpiel, kolacja, sen i od nowa. Z nikim się nie spotykam, nie mam z kim zostawić syna. Jestem tylko matką, która dała ciała. Na razie nie piłam. Musze znaleźć jakieś zastępstwo, ale najpierw...

13:23
29.05.2018
Dzień zaczęłam od ćwiczeń.  Dzięki bogu praca dostosowana jest do mnie nie ja do pracy. Mój cel jest taki, żeby nie jeść cukru i smażonych potraw. Byłam dziś w sklepie ze zdrową żywnością. Pierwszy raz w życiu. Zjadłam daktylowego batona. Ma o polowe mniej kalorii niż normalny a był pyszny! Nawet nie wiedziałam, ze takie rzeczy istnieją. Tym bardziej mi głupio, że z takimi możliwościami spasłam się jak prosiak. Do tego stopnia czuje się ze sobą źle, że kąpię się ze świeczką, żeby nie oglądać swoich wałków. Najgorsze, że wiem, że to moja wina....

22:21
26.05.2018
Może to śmieszne, ale zjadłam ją w ciągu pół godziny siedząc przed komputerem i szukając ćwiczeń. Pomyślałam, że znajde sobie ćwiczenia i od jutra sie za siebie biorę. Miałam zjęśc tylko jedną łyżkę. Teraz mam dolinę i żałuję. Czuję się jak gruba świnia. Praca przede mną, mam zrobic chyba ze 20 tłumaczeń, a nie moge mysleć o niczym innym. Matka drze się na mnie i mówi, że marnuje sobie życie, ale co ja mam zrobić? Nagle iśc do ludzi i zacząć gadac i udawać ze wszytko jest super zeby zainteresować sobą...

15:41
25.05.2018
Czułem się sie upokorzony , kiedy tam wchodziłem. Facet całkiem miły, konkretny. Wypisał mi leki i zalecił psychoterapię. Można powiedzieć, że godzinę gadałem o rzeczach, które nie mają związku z moją chorobą. Rozpamiętywałem błędy moich rodziców i użalałem się nad sobą. Na razie nie widzę powiązania i nie wiem jak miałoby to mi pomóc w uporaniu się z aktualnymi problemami. Mam nadziję, że leki zadziałają...

23:50
24.05.2018
Za radą Pani Marty (mojej psycholog) zamierzam wylewać tu swoje żale. Będzie łatwiej udostępnić i może wyniknie z tego coś dobrego. Póki co nie bardzo mam ochotę na takie akcje, a moim zadaniem domowym jest otworzyć  ten notes 2x w tygodniu. Czy teraz można uznać, że zadanie jest zaliczone?:) A żeby nie było: dzisiaj dzień był kiepski, w pracy nudno, w domu darcie dziecka, żona nie w sosie bo Młody ma katar i ciągle wisi jej na rękach. Żyć nie...

23:33
24.05.2018
Postanowiłam, że zacznę pisać. Może poukładam myśli. Może stanę obok i spróbuję spojrzeć na swoje życie obiektywnie. Zobaczymy. Myślę, że chcieć to móc. Mam 34 lata. Kiedyś uważałam, że to już starość i że moje życie zacznie zmierzać ku końcowi. A tak naprawdę dopiero teraz czuję się dorosła. Czas na dzieci? Męża? Mam nadzieję, że nie przegapiłam. Bo wszystko zrobiłam w zaplanowanej wczęśniej kolejności. Brakuje mi tylke tego co miało być najłatwiejsze i wychodzić samo z...

22:51
24.05.2018
Jutro moja pierwsza wizyta u psychiatry. Sam nie dam rady. Boli głowa biorę Apap, chore serce Polocard, mam sreczkę biorę Stoperan...byłbym idiotą gdybym miał czekać az ten stan mi sam minie... wystarczy tej mojej...

22:43
22.05.2018
Całe życie próbuje uporać się z moja matką. Jestem starsza od mojej siostry o 3 lata. Zawsze byłam traktowana gorzej. Obrywałam za nią, musiałam ją niańczyć. Nienawidzę przez to matki i siostry. Rodzice traktowali mnie jakbym była gorsza, sprawwiałam więcej kłopotów. Matka biła mnie i traktowała jak zero. Miałam wrażenie, że mnie nienawidzi i mna gardzi, a ja cały czas chciałam tylko tego, żeby mnie pokochała i zaczęła traktować chociaz w połowie tak dobrze jak traktowała moją siostrę. Teraz mam swoje dzieci, 2 córki i mam wrażenie, że popełniłam taki...