21:13
27.03.2020
Chciałabym poznać kogoś zupełnie nowego...  Nie tak ze do kochania -przyjaciela, kolegę. Kogoś innego niż ja. Pozytywnego. Potrzebuje zobaczyć ten sam świat z innej perspektywy. Takiego innego spojrzenia na te same problemy.  Żeby gdzieś mnie zabrał, do ludzi innych niż Ci których codzien spotykam. Żeby wyrwał mnie z rutyny codzienności. Może świat wcale nie jest taki beznadziejny jak mi się wydaje? Są ludzie którzy kochają życie? Od jakiegoś czasu otaczam się wciąż tymi samymi ludźmi, przebywam w tym samym otoczeniu. Wsiąkłam tu i wydaje mi się, że...

09:12
25.03.2020
Znam ten stan dobrze. Niepewność i poczucie zagrożenia, którego doświadczają teraz ludzie w zwiazku z Koronawirusem i epidemią. Ja odczuwam dziwny spokój i ulgę. Jak ryba w wodzie. Lęk i niepewność towarzyszą mi od zawsze. Teraz nie muszę daleko szukać niefajnych emocji... Pewność i stabilność dzięki ogolnospolecznej niepewności... Powinnam dziękować? Jedynie dskwierają mi jeczące dzieci, pseudoedukacjazdalna(de facto zwalenie wszystkiwgo na rodzicow) oraz ograniczenia. Nie lubię...

20:00
24.03.2020
Tak, w innych miejscach pracy nie udałoby się. Nie pracowałabym i nie zarabiała na zleceniach i stażach. Jestem po czterech dniach szkolenia zdalnego. Najważniejsze, że jest bez dużego stresu, w domu (dopóki sytuacja się nie poprawi). Mam czas na wdrożenie się i bez jakiejś ogromnej presji. Powoli do przodu. :) Poza tym, jak się nauczę, to będzie całkiem spoko praca. Aby zacząć i zdobyć doświadczenie. Być może, po tych zawirowaniach z koronawirusem, będę gotowa, aby wprowadzić się do chłopaka i podjąć kolejny krok w drodze do wspólnego życia. Pojawiły się...

20:46
23.03.2020
Sprobuje jeszcze takiego sposobu na porzadkowanie mysli i zycia. Mam za soba przeszlosc pamietnikowa, mnostwo zapisanych zeszytow sprzed dziesiecioleci oraz kilka rozpoczetych i niedokonczonych - te sa mlodsze. Pare razy probowalam pisania na komputerze, w formie bloga, listow do terapeutki albo dziennika w Wordzie, ale wszystko porzucalam. A pisanie lubie. No i wiem, ze jest pomocne. Gdybym chciala nazwac po imieniu to, z czym przede wszystkim chcialabym dac sobie dzieki temu pisaniu rade, to lista moglaby wygladac tak: madrzej spedzac codziennosc, nie tracic czasu na glupawe...

23:07
19.03.2020
Nie umiem funkcjonować. Z każdej strony atakują zdjęcia i filmiki z chorymi. Pieprzona wyborcza. Pieprzony Tvn. Pieprzone sianie paniki. Maseczki, niewychodzenie z domu. Płaczę każdego dnia, nie pracuję, siedzę w domu, czytam, a potem okropne wizje jedna z drugą odbierają mi chęć do życia. I tak miałam jej mało, ale teraz jest po prostu bardzo źle. Czasem zamknę się w łazience i przed lustrem zrobię masakrę twarzy. Mam trądzik przeczosowy  inaczej neuropatyczny. Nic mi nie pomogło, robię to dalej. Po każdym wyciśnięciu krosty i rozdrapaniu nierówności czuję...

20:42
10.03.2020
Czasem się się chce płakać a czasem nawet śmiać z mojego życia. A może ja już zaczynam jakiejś choroby psychicznej nabywać. Dzisiaj znowu po chwili spokoju w domu był koncert. Tym razem poszło o pieniądze. Mama w swojej pracy dużo nie zarabia a jest głównym żywicielem rodziny. Wcale się jej nie dziwię ze się wkurzyła jak wróciła z pracy a tata podpity siedzi na kanapie. Na dodatek znalazła papiery i okazało się że tata nie zapłacił jakichś rachunków. Była taka akcja że myślałam, że dojdzie do rękoczynu. Mama znów miała atak furii. Mówiła, że weźmie...

15:16
10.03.2020
Ile można narzekać na to samo i jednocześnie nic z tym nie robić? Dlatego ostatnio nie piszę, 3 miesiące jakby wyjęte z życia, nic ciekawego oprócz śmierci ojca się nie wydarzyło. Jestem bez pracy, bez ubezpieczenia, bez motywacji. W pokoju i w głowie bałagan, niedokończone sprawy ciągną się za mną jak, rzep przylepiony do psiego ogona. Dalej nie wiem co chcę robić w życiu, nawet przestałem szukać pracy, wszystkie oferty odrzucam z powodu zbyt wysokich wymagań z mojej strony, jednak trzeba przyznać, że jedyna praca której mogę być pewny w tym momencie mojego...

07:12
9.03.2020
Nie potrafię się przemóc. Nie wiem, dlaczego. Co jest ze mną nie tak??? Dzisiaj znowu zrezygnuję. Ktoś normalny w ogóle by nie zrezygnował, poradziłby sobie tak po prostu. Bez takiego przejmowania się. Mam chęć nie wychodzić z łóżka już nigdy. Nie wiem, co chcę robić w życiu już. Nie wiem, co jest moim celem i dokąd zmierzam już. Wszystkie moje plany i drogi się zmieniły, rozeszły. Może znów zagłębić się w pedagogikę i odnaleźć w sobie to "flow"? A może iść w kierunku administracji, tak jak wybrałam kierunek mgr? Chyba nie do końca to czuję....

21:13
6.03.2020
Nie lubię takich dni jak dziś... Nie mogę opędzić się destrukcyjnych myśli. Przypominają się wszystkie niepowodzenia, porażki - zwłaszcza, że dziś doszła do kolekcji kolejna!  Czuje się taka jakby pusta w środku... Że nic mi się nie udaje, nic nie było w moim życiu "wielkiego" i że na nic się nie zanosi. Takie to wszystko czasem wydaje mi się bez sensu, bez celu. Że zmarnowałam tyle dni, tyle szans. Czuje się taka malutka, zagubiona... Nie ogarniam, nie nadążam, nie...

16:38
5.03.2020
Już myślałam, że jest super, że trzeba żyć do przodu i nie obracać się za siebie. Nic to nie dało. Znów ucieka przed problemami - nie chcę się z nimi mierzyć. Najchętniej uciekłabym i zamknęła się przed światem. I to straszne uczucie jakbym miała jakiś niewidzialny hełm na głowie, który ogranicza wszystko co do mnie dociera. Jedyną "świetną" rozrywką jest spanie - a to i tak nie zawsze bo czasem budzę się w środku nocy z ogromnym lękiem i paniką. Chciałabym wydostać się z tego ciała, zniknąć - ale nie mogę. Czasem sobie myślę, że nie boję się...