12:23
4.03.2020
Wczoraj chciało mi się płakać i płakałam. Dziś chcę skakać z radości. Dlaczego? Byłam na rozmowie i od razu dostałam pracę. Jako sekretarka w kancelarii. Wczoraj napisałam list motywacyjny, wysłałam, dostałam zaproszenie na rozmowę i dziś po godzinie rozmowy dostałam pracę. Na początku staż, a z racji tego że konieczny będzie drugi pracownik w sekretariacie na stałe. Wszystko stało się nieoczekiwanie i szybko. Nie robiłam sobie dużych nadziei. Po prostu poszłam tam "wykonać zadanie" i wrócić do domu. Odpuściłam, przestałam desperacko chcieć. I...

09:14
3.03.2020
Myślałam, że jestem lepszą osobą. Że pokonałam swoje blokady. Oczywiście, poczyniłam duże postępy na przestrzeni kilku lat i powinnam się cieszyć. Mam znajomych, z chłopakiem się dogaduję, zaczęłam pracę. Chociaż to właśnie praca stanowi dla mnie główny problem. Nie boję się już zacząć. Nie stresuję się rozmowami kwalifikacyjnymi, nie boję się już nawet pierwszego dnia. Ale boję się kontynuować. W sądzie wytrwalam i tam znalazłam swoje miejsce, niestety, musiałam odejść, bo nie było innej opcji. Chcę pracować w urzędzie, po prostu żeby robić...

15:49
1.03.2020
Zawsze, gdy z kimś się zadaję dłużej, jestem na początku nieufna. Potem ta osoba zaczyna mnie przekonywać do siebie swoim zachowaniem, czynami, dobrze się dogadujemy i jesteśmy coraz bliżej. Nagle, po dłuższym czasie, jestem skora nazwać tę osobę "przyjaciółką" lub "przyjacielem", a całą relację określam jako "przyjaźń". Potem pojawia się sytuacja, w której ta osoba zachowuje się wobec mnie chamsko, czuję niesmak, rozczarowuję się, wychodzą kwasy aż w efekcie końcowym kontakt zostaje zerwany i żegnamy się w niemiłej atmosferze. Wszystkie moje...

20:11
29.02.2020
29 luty - następny dopiero za 4 lata... Kim wtedy będę? Jaką będę? Czy ktoś mnie pokocha? Czy sama siebie pokocham?... "Będę walczyć tak długo, aż pewnego dnia powiem sobie skromnie: wszystko czego chciałam dzisiaj już należy do...

19:34
27.02.2020
Nie tak miało wyglądać moje dorosłe życie. Zupełnie nie tak... Jako mała dziewczynka byłam pewna siebie wręcz nawet siebie lubiłam. Miałam wielkie plany... Nie wierzyłam kiedy mówili, że dzieciństwo to najlepszy czas. Ale tak jest - totalna beztroska, zabawa, zero odpowiedzialności. Tak, miałam udane dzieciństwo, ale jak każda dziewczynka chciałam być dorosła. I dorosłam... tzn mam dużo więcej lat niż tamta "dziewczynka", tylko ona teraz chce być znów mała i żyć jak wtedy. Dorosłe życie całkowicie mnie przerosło. Przeraża mnie codzienność, która...

17:00
24.02.2020
Niewygodnie mi z myślami. Właściwie to w chwili obecnej nie mam konkretnego zmartwienia, które wywoływałoby u mnie jakieś lęki, czy miałoby spowodować wielki kryzys... Jest tylko wrażenie, że myśli i problemy krążą bezwiednie po głowie. Jakby specjalne istniejące w mojej wyobraźni półki były kompletnie niezagospodarowane i niedostosowane pod myśli, które są albo za duże, albo za małe...albo mają inny niż przewidywane miejsce i przegródka kształt. Ale kropla drąży skałę... Kiedyś bardzo często powtarzały mi się koszmary polegające na przymusie...

19:34
22.02.2020
Chodze przez zycie probujac zapewnic pewna pustke, ktorej zrodla sa mi nieznane. Jadac pociagiem, lezac godzinami w lozku mysle o zyciu i jego konsekwencjach. Zastanawiam sie czy po prostu tak bardzo sie boje, ze nie moge zrobic, a nawet pomyslec o czymkolwiek konstruktywnyym, czy po prostu nie potrafie myslec czy zyc. Albo po prostu jestem zbyt leniwy, by myslec? Boje sie odpowiedzialnosci. Ale kiedy mysle, co mam na mysli mowiac odpowiedzialnosc, ciezko dac mi jakis przyklad. Moja glowa wydaje sie byc pelna niewypowiedzianych mysli, pomyslow, idei. Moze to jest powodem calego tego...

#11

12:31
21.02.2020
Doszłam do wniosku ze telefony i ta cała technologia nie są dobre. Owszem to prawda ze w wielu przypadkach bardzo ułatwiają życie ale z drugiej strony kiedyś ludzie jakoś żyli bez tego i było dobrze. To mnie przeraża ze małe dzieci teraz zamiast bawić się na dworze spędzają czas przy smartfonach. Poza tym te urządzenia promieniuja i niosą wiele złych konsekwencji dla zdrowia. Ja sama też uważam ze za dużo czasu spędzam przy telefonie czasem bywam zła na siebie i jescze jak chodze do skzoky denerwuje mnie ten caly system. Wiele lekcji nie ma co robić i po prostu sobie...

22:24
20.02.2020
Tak właśnie się czuję. Bez energii, bez siły. Niecały rok temu, gdy trafiłam tutaj, miałam zupełnie inne zmartwienia. Wtedy doskwierała samotność, brak znajomych, moje aspołeczne zapędy. Jeden problem zniknął, a pojawił się kolejny. Rozwój zawodowy i brak pracy. Dzisiaj zrezygnowałam z możliwości stażu. Czasami myślę, czy za bardzo nie wybrzydzam. Ale nie czuję klimatu fajek i marketingu, nie czuję klimatu stażu, za który dostanę grosze, a nie ma to nic wspólnego z drogą zawodową. Równie dobrze mogłabym iść na sprzątanie, ale czy po to studiowałam...

16:21
20.02.2020
Jestem po epizodzie ciężkiej depresji, potem przedłużyło się to w nerwicę lękową. Pokonałam ten najgorszy czas. Odpuściłam, i to chyba było kluczowe do tego, abym stanęła na nogi. Moje poczucie własnej wartości, pewność siebie jest bardzo niestabilna - boję się że coś się wydarzy, co zrujnuje ostatnie miesiące pracy nad sobą. Najgorsze jest to, że w pracy ciągle spotykam się z krytyką, kąśliwymi uwagami a nawet obrażaniem ze strony współpracowników i klientów. Owszem, muszę przyznać, że zdarzyło mi się kilka rzeczy zawalić i było w tym wiele mojej...