23:23
15.04.2020
Dużo się wydarzyło. Nawet bardzo. nie wiem gdzie zacząć. Chyba nawet nie podzielę sobie tego zeszłego tygodnia standardowo na ciało/praca/relacje/dom/... jak to się zwykle staram robić. Jakoś mi chyba w piątek się mocno nie chciało pisać, i odpuściłem, miałem chyba kolejny dzień lenistwa, niedospania i nic nierobienia. Zleciało. Trudno. W sobotę chyba kontynuowałem to kanapowanie się, bo cały dzień spędziłem przed konsolą. Zakupiłem sobie remake'a FFVII na konsoli i odpaliłem z łezką w oku. Zgadałem się z rodzicami, że przyjadę na święta, oni...

18:54
13.04.2020
Wszystkie dni podobne do siebie,  dużo czasu żeby pomyśleć - za dużo...  Dzień za dniem mija, czasem przyłapuje się, że niewiem jaki dzień tygodnia. Niby lepiej, że nie trzeba widywać innych i nie wystawiac się na ich oceny, ale brakuje możliwości ucieczki od domowej rutyny. Choćby głupi spacer gdzieś, gdzie będę sama. Bardzo lubię takie spacery polnymi drogami, po lasach - czuje się tam wolna i szczęśliwa. To mi dodaje pozytywnej energii... Próbuje wykorzystać ten czas na przemyślenia nad własnym życiem i byciem lepsza sobą, ale na razie z marnym...

20:55
9.04.2020
Relacje: Kurwa, kurwa, kurwa. Dałem się złapać. Znowu to samo. Zacząłem coś tam gadać z byłą. Nakręciłem się, że możemy się dogadać. Ja serio uważam, że mogli byśmy zrobić tak, żeby to działało. Sęk w tym, że do tego trzeba dwojga. Strasznie mnie to rani. Raczej jej nie kocham, byliśmy ze sobą bardzo krótko. Ale chyba znalazła do mnie klucz. Na początku dała mi bardzo dużo uwagi, czułości i uważności, a później odcięcie. Uciekła, schowała się do środka. Tak było dzisiaj. Miała zadzwonić o 18, o 19 nie wytrzymałem i zapytałem, czy zapomniała,...

09:16
9.04.2020
Starsza kłamie notorycznie. Program blokujący inyernet w komorce po 2h nie działa. Nie wiem jak, ale znów pogmerała w nim tak, żeby pokazywał mniej. Mam ochote pozwolić jej na ten telefon całodobowo...byle tylko się odpieprzyła i zamkneła gębę. Zakupy to jakiś koszmar. Kolejki, rękawiczki, maski, brak drożdży i świeżego pieczywa. O 23 w Lidlu tez kolejki. Zmarzłam czekając w kolejce do wejscia...a w środku towar przetrzepany. Najadlam sie w nocy sera. Samego. Posmak w ustach okropny, chciało mi się rzygać...moje uda wyglądają jak galareta. Ble. Musze...

23:46
8.04.2020
Chaotyczny, zapełniony dzień. Praca: prawie 8 godzin na słuchawkach. Przez to taki zapierdol, że się nie dało pracować. Serio. Mnóstwo gadania i zero czasu za zrobienie czegokolwiek. Może zrobię coś w końcu jutro. Relacje: porozmawiałem znów dzisiaj z eks. Napisałem szczerze kilka rzeczy. Uciekła. Z jednej strony trochę mnie to ukłuło, bo chyba mam ogromny deficyt cudzego zaufania wynikający z braku tegoż we wczesnym dzieciństwie. Z drugiej strony jestem w takim stanie, że nie za bardzo mnie to obeszło. Rozmawiałem sobie video z jakąś dziewczyną z Tindera,...

16:25
8.04.2020
Dlaczego ludzie na codzień nie znają Boga, a  jak coś się stanie, jakieś nieszczęście w ich życiu to pytają Gdzie jest Bóg? Brak słów. A gdzie wy byliście każdego dnia gdy On was szukał??!! A gdy zapukał do waszego serca to nie słyszeliście jego...

23:38
7.04.2020
Ciało: zacząłem patrzeć na siebie jak na nieporadne małe dziecko, którego nikt nie nauczył zapewniania sobie podstawowych potrzeb. Staram się być jednocześnie troskliwym rodzicem, który uważnie wsłuchuje się w niewerbalne sygnały ciała i tym właśnie niedorosłym dzieckiem, które nie wie, że spędzenie nocy przed telewizorem/książką/komputerem skutkować będzie niewyspaniem/złym samopoczuciem, brakiem energii. Wczoraj ćwiczyłem jogę. Dzisiaj zrobiłem sobie do i z pracy spacer - łącznie jakieś 5 km. Czuję, że dobrze mi to robi, że mnie jakoś rusza. Chcę...

20:52
7.04.2020
Z serii: dlaczego. Dlaczego wchodze na durne strony internetowe, zamiast usiasc do pracy? Dlaczego wciaz chce mi sie spac? Dlaczego wkurzam sie na moja corke i meza, choc to dwie najdrozsze mi istoty? Dlaczego kupie sobie potajemnie slodycze i sie obzeram, choc powinnam ograniczyc sie do marchewek i wody? Dlaczego nie robie tego, co dla mnie dobre, nie utrzymuje kontaktow z przyjaciolmi, nie pograzam sie w pracy, nie rozmawiam z bliskimi, nie snuje zadnych refleksji, nie uprawiam sportow? Dlaczego zamiast tego pozwalam, by czas przeciekal mi przez palce? Dlaczego dopiero przed zasnieciem...

14:58
7.04.2020
Goraco. Piecze mnie dekolt. Czuje, że twarz jest czerwona. Aplikuję sobie spokój i dodatkowe zmarszczki. Pieprzyć to. Młodsza nie będę. Spokojniejsza jak widać być mogę. W pokoju dziewczyny walczą z lekcjami. Kłócą się, płaczą, rzucają książkami. Dałam im obiad, popracowalam. Bylam z psem. Zaraz musze sprawdzać lekcje. Dziś jest spokojniej. Wszystko toczy sie obok...poza mną. I dobrze. Słońce odciaga moj stres i dodaje optymizmu. Chciałabym tak siedzieć cały dzień. Dostałam pyszną lodowatą kawe z cytryną i tonikiem. Od męża. Wczoraj z okazji naszej...

23:36
6.04.2020
Dzieją się dziwne rzeczy. Opuściło mnie mnóstwo różnych emocji. Czuję się w środku jałowy i pusty. Czy to jakaś cholerna żałoba po tych wszystkich lękach, napięciach i stresach?  W zasadzie to nawet czuję pewną frustrację i wkurw na to, że nic nie czuję. Chyba wolałem być jednak w rozpaczy, żalu, smutku, napięciu i stresie, bo przynajmniej coś wtedy czułem. Teraz jest płasko, jak na filmach z umierającym pacjentem. Wachlarz emocji i cyk. Płaska linia na EKG, pacjent zmarł. Resuscytacja. Albo nie. Praca: coś tam zrobiłem, mogłem zrobić dużo więcej,...