Chcę kogoś, kto pokocha mnie i moją córkę

23:12
23.10.2018

Gadam od niedawna z kolegą z podstawówki. Jest rozwodnikiem. Nie widzieliśmy kilkanaście lat, piszemy tylko do siebie. Oczywiście nie jestem do końca szczera. Nie umiem. Zachowuję zdrowy dystans. Nie mówię o swoich problemach, samotności, ani o tym że rozmawiam z nim dlatego, bo z kimś muszę, a nie chcę obarczać poważnymi tematami mojej zanadto dojrzałej córki. Gadamy, czasem  zagramy w coś online. Tyle. Ale regularnie, czasami codziennie.

Facet od którego uciekłam z płaczem nawet nie starał się ze mną skontaktować. Byłam kiepska w łóżku? Czy przeraziła go moja histeria? Raczej się nie zakochał… Może to przez słabe ciało. Takie zwiotczałe, blade i mało zachęcające. Kupiłam sobie niedawno wibrator. Aż dziwne, że tak późno. Wole już taką formę niż udawanie bliskości z kimś obcym, ocieranie się o ciało kogoś, kto kilka godzin temu ocierał się o inne.

Moja samotnośc stała się moją udręką, fobią i paranoją. Powtarzam sobie, że przyjdzie mój czas, ale strach, że to tylko zwykła motywacyjna i podbudowująca mechaniczna gadka, a nie pewność… jest ogromny i determinuje moje zachowania. Potencjalnym partnerem stał się już nawet tata Mateusza z klasy mojej córki, bo wyraził ogromny entuzjazm oglądając pracę mojego dziecka. Tak, fajny byłby z niego ojciec…dla mojej Zosi. Szkoda tylko, że jest już tatą Mateusza i mężem Agnieszki.

 

 

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz