Chce zeby juz wracal

22:08
11.10.2018

Kamil pracuje, co tydzień wysyła mi kasę. Wydaje mało, odkładamy prawie wszystko. Mieszka z 2  chłopakami w pokoju. Mówi, że czuję się jak gorszy sort, że on tak nie może. Dookoła podobno sami Polacy, trochę Pakistanczyków. Angielki podobno wychodza na ulice w piżamach, są grube i zaniedbane, a Polkę z łatwością można odróżnić. Mówi, że mu się nie podoba. Codzinnie gadamy kilka godzin w nocy. Ojciec pokorny, słucha się, pomagam mu się myć. Nadal się go brzydzę. Ostatnio nie mógł wejśc do wanny. Wsadzając go zauważyłam, że ma w pachwinie jakąś narośl. Okazało się, że ma grzybicę. leki kosztowały mnie prawie 100 zł. W takim miejscu?? To co do cholery musi mieć „tam”?? Jak nie mył się czasem kilka tygodni. Kazałam mu się myć codziennie. Kazałam jeśc i zabroniłam pić alkohol. Powiedziałam, że mogą przyjśc koledzy, że moze korzystać z telefonu. Jak zobaczę, że coś wypił, oddaję go na odwyk, do szpitala, gdziekolwiek. Zauważam w nim skruchę, ale wiem, że nigdy nie przeprosi. Może ta wóda wyżarła mu mózg i nawet nie zdaje sobie sprawy z tego co mi zrobil? Moze on nie pamieta? Nie chce cały czas zyc nienawiscia. Widze w nim człowieka, ktorego mi zal. Kiedy jest taki spokojny i usłuchany, kiedy nie wyzywa i dostosowuje sie do zasad mam ochote o wszystkim zapomniec. Chcialabym zeby byl zdrowy, zeby miał czas pobyc jeszcze moim ojcem. Zeby został dziadkiem. Żeby zaczal zyc normalnie. Kamil nie przyjedzie na swieta, bo bilety sa za drogie. Będę miała święta tylko z ojcem.  Przerazajace i przykre. Moze do tego czasu cos jeszcze sie zmieni. Nie chce byc z nim sama w swieta i sylwestra. W ogole chce juz do niego jechac, albo niech ona wraca. czemu w tym kraju jest tak beznadziejne?