Chillout przede mną

10:23
3.10.2018

Dzisiejszy dzień zapowiada się nieźle. Sypiam jak zabity od jakiegoś czasu, budzę się z obślinioną poduszką, wypoczęty i z „czystą” głową. Wieczorem spotkam się z 2  kumplami. Zrobimy sobie wieczorek gier, wypijemy bezalkoholowe lechy, zjemy coś taniego i niezdrowego. Dostosowali się do mnie. Jakby zaakceptowali, że jestem troche inny. Polubili? Nabijają się ze mnie, ale tak, że nie sprawia mi to dyskomfortu. Nabijamy się razem. Watpię, że ich zainteresowanie jest wywołane tym, że taki fajny jestem. Może tak jak ja nie mają co ze sobą zrobić i nie widzą lepszej alternatywy niz spotkanie z kimś takim jak ja? A może faktycznie jestem taki zajebiscie cool tylko o tym nie wiedziałem do tej pory? 🙂 Brakuje mi kobiety. Chciałbym nie być sam i mieć pewność, że sam nie skończę. Teraz widzę wszystko wyjątkowo wyraźnie. Zbliżam się do wieku, że dziwnym będzie fakt nieposiadania rodziny. Potem sami zostają już tylko Ci, z którymi coś jest nie tak… No a ze mną chyba jest nie tak.

Cały czas próbuję się nie przypieprzać, nie wymagać zbyt dużo od ludzi i nie dopisywać zbędnej ideologii do prostych rzeczy. To wszystko chyba nie jest takie skomplikowane jakby się mogło wydawać.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz