ciągle niezadowolona

00:43
29.09.2018

Bylejakość. Dzisiaj był u nas brat meża, Rafał. Przyjaciel? To on pierwszy mnie rozpracował, wiedział lepiej, że coś jest nie tak. czemu Adrian sie nie domyslił? Tak, my kobiety podobno za duzo od meżczyzn oczekujemy. Szczególnie wkurza mojego męża to, że ma się domyślać. Takie domyslanie się jest ważne, bo pokazuje, że ktoś Cie zna, szanuje, chce sprawić Ci radośc, ulzyć w cierpieniu. Ja mam tak z Rafałem. Zaczynam łapać się na tym, że zbyt często o nim myślę. Nie w taki sposób w jaki powinnam. Jakby od czasu kiedy wykazał się taką wrazliwością i empatią na stałe zakorzenił się w mojej głowie. Wmawiałam sobie, że to sympatia, że doświadczając miłego gestu po prostu poczułam falę dobrych emocji. Ale to nie tylko to. Ja myślę o tym jak mnie dotyka, jak spotykamy się ukradkiem, jak spędzamy czas po prostu leżąc odbok siebie.

Miałam być szczera. Ale tego Adrianowi nie powiem nigdy. Nie lubię tych mysli, bo sprawiają, że mam ogromne wyrzuty sumienia i czuję się jakbym zdradzała. Nie zdradzę nigdy! Za bardzo szanuję mojego męża…za bardzo go kocham. Nie wiem jak zachowywac się w towarzystwie szwagra. Czekam aż przypadkowo mnie dotknie, albo podejdzie blizej, żebym mogla poczuć zapach jego wody toaletowej. Terapii nie mogłam kontynuować, ale to chyba nie było przez to, ze uznałam, ze Adrian jest zbyt ostro traktowany. Nie mogłam bo bałam się, że jakimś cudem psychoterap domysli się moich uczuć. Nie chcę żadnego rozwodu. Kocham Adriana, ale czemu czuję to wszystko do Rafała? jak w telenoweli. Z resztą, czego można było spodziewac się po moim zyciu? Co ja właściwie robię? Najpierw obiecuję sobie i mężowi szczerośc, a potem obiecuję sobie, że nigdy mu nie powiem o dziwnym stosunku do jego brata. Czy to ma byc ta moja szczerość? Z drugiej strony wiem, że ludzie nie powinni mowić sobie wszystkiego, ale do ktorej grupy zaliczyć ta kwestię?