co za różnica jaki tytuł

12:05
24.07.2018

Zabrał resztę swoich rzeczy. Powiedział, ze nic nie chce. Przeprosił, ale nie wyglądał na zdołowanego. Pewnie wreszcie poczuł się wolny i bez wyrzutów może robić to na co miał ochotę.

Nie spodziewałam się tego. Byłam pewna ze to facet mojego życia, ze razem się zestarzejemy.

Zostałam sama. Płaczę, każdy chce mnie pocieszyć, ale nikt nie wie jak to jest. Brat tłumaczy mi, ze na szczęście nie mamy dziecka, że rozwód pod kontem prawnym to będzie prościzna. Chociaż tyle. Będę rozwódką. Ale ja jestem naiwna. Musze zacząć wszystko od nowa.  Byłam u fryzjera. Ścięłam włosy za krótko. Trzymałam je długie dla niego, mówił, ze wyglądam tak dziewczęco… Tak dziewczęco, że aż musiał znaleźć sobie inna.  Po pracy idę z koleżanka i bratem na drinka. Koniec użalania.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz