Czuję się

10:33
9.05.2020

Czuję się jak ktoś gorszej kategorii jak wybrakowany towar. Chciałabym kiedyś nie wstydzić się siebie. Robić szybko wykonać co chce wykonać bez różnych mechanizmów które mnie blokują. Ostatnie dnie były okropne. Ale jakoś przeszło dziś jest lepiej. Niestety albo stety nie umiem już ukryć jak dawniej swojego złego samopoczucia, takiego rozbicia, może po co tym się temu wreszcie przyjrzała i pozałatwiała (w tym miejscu szukam dobrych stron tego syfu we mnie), ale jest  żal, duży żal, że tyle lat próbuje i nic  nie zmienia się. Od wczoraj, a nawet od przedwczoraj zaczęłam bardziej poważnie podchodzić do zespołu policystycznych jajników, które rzekomo mam. Piję ovarin, ale tylko jedną tabletkę, bo w mojej ocenie w 2 jest za dużo kwasu foliowego. Po za tym kupiłam sam magnez, trochę czytałam o magnezach który lepszy, jest taki gość który to dobrze tłumaczy, że np. tlenem magnezu to shit, a chelat to coś nowego, najlepszy jest cytrynian, choć ma mniejszą rozpuszczalność. Ja kupiłam węglan magnezu. No cóż. Po za tym zaczęłam tez pić wierzbownicę na mój podwyższony poziom testosteronu, zobaczę jak będę się czuła. Na razie nie chce pić niczego na uspokojenie bo wszystko co ma niby być na uspokojenie mnie rozdrażnia jeszcze. Jakby blokuje coś. A tylko różeniec górski. Do psc jeszcze można melatoninę, ale nie wiem, może to za dużo tego wszystkiego. Trzeba unikać słodyczy. i musze schudnąć 10 kg.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz