Czy musiałem zdradzić żeby zrozumieć ze nie doceniam tego co mam pod nosem?

14:40
12.09.2018

To jakaś abstrakcja. Kasia kilka razy dostała kwiaty, moją uwagę i zapewnienia o miłości i rozkwita. Narzekałem, że o siebie nie dba, że się nie stara i widziałem w niej tylko matkę swoich dzieci. Już nie kobietę. A teraz znów ją widzę. Czy to przez rozczarowanie jakiego doznałem po zdradzie? Nie to że jestem zakochany jak na początku, ale patrząc na Kaśkę widzę, że jest naturalnie piękna. Sex tak na nas zadziałał? I Nawet jak ma na sobie ten ohydny granatowy dres to przecież to jest kobieta ktora mnie zna, akceptuje, ktora urodziła mi dzieci. 4 dzieci. Boże jak żyć z tymi wyrzutami sumienia? 2 miesiace temu byem pewien ze to bedzie koniec naszej rodziny, ze nie da rady nic naprawic, a teraz odwrotnie. Chce naprawic za wszelka cene, staram sie i jest całkiem dobrze. Nie chce innej kobiety, bo predzej czy pozniej doszedłbym z nia do tego etapu, który pchnął mnie do zdrady. Tylko że do mnie dotarło to dopiero teraz, że pewne rzeczy są nieuniknione i nie beda stałe i że już z nikim nie będzie mnie łączyć tyle, co z Kaśką. Co by było gdyby się dowiedziała? Czy wybaczyłaby mi? Czy moglibybyśmy odbudować wszystko uczciwością…czy JA bym mógł? Czy powinienem siedzieć cicho i żyć z tym co sam spieprzyłem?