Dobry dzien

00:16
26.04.2019

Wyszedlem na rower. Nie sam. Jezdzilismy ze 4 godziny. Kiedy powiedzialem Sasiadce, ze chyba kupie psa spytala, czy moze jechac ze mna. Znow jakby granica zostala przekroczona. Z sasiadem nie jedzie sie wybierac szczeniaka. Wlasciwie to nie chce z nia jechac, bo dzis wybierzemy pieska, a jutro i kilkanascie nastepnych latek piesek bedzie mi przypominal o lasce, ktora wyszla za dentyste. Niestety nic nie powiedzialem. Asertywnosc poziom zero. Tak mi sie przy niej porobilo. Ale jest dobrze. Jakbym wyrwal sie z letargu. Spac dzis chyba nie bede wcale bo moj nowy pracodawca jest dosc wymagajacy i chce na JUZ.  Dobry dzien za mna. Kolejny dobry przede mna. Musze tylko przestac sie łudzić i byc niezalezny.

3
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
MindtheGap

Ja też chcę jechać po pieska!!! Swoją drogą zazdroszczę. I cieszę się, że jest ok.