Dzień który został zmarnowany

07:21
18.05.2021

Miałam dzisiaj zrobić coś bardzo ważnego, ale byłam rozbita przez to że poszłam do psychologa. Powiedziałam jej co mnie spotkało ostatnio, ale wyszło na to, że wszystko co mnie spotkało miałam przepracowane. Poczułam się dziwnie, a nawet bardzo dziwnie. WZrozumiałam, że nie do końca potrzebuję psychologa, że nawet nie mam komfortu całkowitego rozwalenia swojego wnętrza przed panią psycholog, że tak naprawdę gram a w środku jestem gnuśną, leniwą nic nie wartą osobą. Byłam sama cały dzień i miałam taką potrzebę dzielenia się i pisania z koleżankami, ale niestety zinterpretowałam te ich odpowiedzi, że one może do końca nie chcą ze mną pisać. Poczułam się samotna, i po spotkaniu z panią psycholog, po którym wyszłam jeszcze biedniejsza. Zastanawiam się co zrobić z 3 czyrakami. Przykładanie słoniny mi się wydaje, że się jeszcze rak czepi. Kupiłam olejek herbaciany. Może się przyda. Maść ichtiolowa tak śmierdzi. Jestem leniwa, nie chce mi się. Boczek który piekłam się przypalił od spodu, dla mnie to dramat. Był pyszny, ale za 12 zł to i tak dużo się wytopiło i czy warto? Ale pyszny. Pochwaliłam sie tej koleżance która mi sie wydawało, że niepotrzebnie mi zazdrości bo była w lepszej sytuacji. I myśle to dlatego mi się przypalił, ale to może już przechył.

Ogólnie dużo bym chciała zrobić na raz. Dużo też kupuje naraz jedzenia. Na szczęście są zamrażalki. Może powinnam polubić swoje wady? Ale chyba bezczynności nie powinnam lubić? Cóż, już ugotowałam sobie kluski penne, więc taka leniwa jestem. Za mało piję, twarz szara.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz