Dzien wyjatkowo dobry

18:09
17.09.2018

Poniedzialek zazwyczaj jest dniem w ktorym wracam do rzeczuwistosci, na chwile. Dzis czeka mnie wypad do sklepu po sukienke na wesele. Nie mam ochoty isc ale moze to bedzie jakas odskocznia? Musze zmiescic sir w 400 zl. Dawno nie bylam na zakupach a wydawanie kasy zawsze lubilam, nawet w biedronce. Teraz ide sama, z misja. Staram sie za wszelka cene nie myslec o tym co mi dolega, bo popadam w okropny stan. Wystarczy jedna mysl ktorwj sie zlape i nie umiem zatrzymac fali zlych wizji i obaw ktora mnie zalewa. Dlatego od kilku dni nie mysle i nie zaglebiam sie. Musze sie bardzo starac, bo takie analizowanie wyplywa ze mnie samo. Zmieniam swoj tor myslenia, zachwouje sie nienaturalnie. Ale kiedys to nienaturalne stanie sie naturalne. Czas zawalczyc mocniej, uzywajac kazdej broni. Byc moze nie dam rady, ale przynajmniej dam z siebie wszystko i nie bede mogla sobie zarzucic ze nie probowalam ratowac siebie i chronic przed soba rodziny.

Kiecka ma byc dluga bo nie lubie swoich kolan. Ma byc blyszczaca i nie kosztowac wiecej niz 400 zl. No chyba ze bedzie tak szalowa ze opadnie mi szczena. Wtedy o kilka zl przekrocze limit. Jezu jakie to dziwne koncentrowac sie na rzeczywistosci i na blachych rzeczach…

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz