dzisiaj

21:54
6.10.2018

Dziś był dobry dzień. Siłownia, kupno nowego telefonu i rozkminianie co i jak z nim, bieganie, dobry obiad, dobry film, trochę pracy. Miałam tyle wrażeń, że nie miałam czasu na umartwianie się. Ciągle myślę o przeszłości, ciągle to przeżywam, ale może tego jest trochę mniej z biegiem dni. Sama nie wiem. Nie umiem się tego tak ot pozbyć. Mimo że wiem że to jest złe. Człowiek jest tak bardzo przywiązany do swoich starych nawyków, bólu że trudno się z tego wyrwać. Jakby to było częścią mnie. Jakimś filarem mojej osobowości. jakbym, jak przestanę cierpieć to się rozpadła. Trudne.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz