Nienawidzę siebie.
 

Nienawidzę siebie.  

 

Jak w temacie. Nienawidzę siebie. W szkołach nigdy nie miałam przyjaciół, a jak już to koleżankę, która też była gnębiona, co potem skutkowało tym, że się przeniosła. W 2011 roku byłam poniżana, popychana, przezywana, życzono mi bardzo, bardzo źle i niemalże zostałam zgwałcona na obozie dla starszych nastolatków (miałam wtedy 15 lat). Żaden z dorosłych wychowawców nie reagował jakoś na moje prośby o pomoc, potem, po powrocie, zamknęłam się w sobie, nie mowilam o tym nikomu, nawet rodzicom, próbując zapomnieć. I tak oto powstałam teraźniejsza ja. Smutna, pesymistyczna, z tikami nerwowymi, z agresją, której nie mogę często powstrzymać (choć nie chcę nikogo urazić), ze złymi myślami, samookaleczaniem się, bezsennością, wpadaniem w ponad godzinną, a nawet dłuższą histerię, podczas której nie mam świadomości, na dodatek wtedy się duszę płaczem i tracę siły. Staram się żyć z tym, ale ciężko jest to coś ciągle ukrywać, bo jak się to zbierze, to wybuchnie. Nie mam pieniędzy, by iść do psychologa/psychiatry/psychoterapeuty, bo nie mieszkam z rodzicami, a swoje marne kilka stów przeznaczam na mieszkanie i jedzenie. Byłam zobaczyć psychologa na NFZ, ale dostałam wiadomość, że ten do odwołania nie przyjmuje, czym się załamałam. Ostatnio postąpiłam nieumyślnie, nieświadomie, bo nie dość, że dostałam napadu histerii, to na dodatek w tym dniu miałam bardzo stresującą sytuację, w wyniku której napisałam coś komuś na FB bardzo, bardzo złego. Gdy tylko wróciłam do świadomości, jak najszybciej chciałam usunąć wiadomość, ale niestety ktoś zrobił jej fotę i powiedział, że będzie źle, a wiadomość i tak usunęłam. Boje się. Nie chciałam tego zrobić, to był impuls w tej histerii, mam jakieś kłopoty psychiczne, chcę iść do lekarza, by powiedział mi co jest i jak temu zaradzić... Nie chcę tak dłużej żyć, nie chcę krzywdzić nikogo, nie chcę być wiecznie smutna i poddawać się agresji. 

 

Mogę prosić o anonima na bezproblemowi na grupie Facebooka? 

Cytat
Opublikowany : 17 stycznia 2020 07:55

Może poszukaj bezpłatnych konsultacji przez internet? Czasem na fejsie są takie ogłoszenia, ostatnio na grupie bezproblemowi nawet widziałam. Bardzo mi Ciebie szkoda. Jestem pewna, że nie chcesz umyslnie robić nikomu przykrości, masz po prostu złe mechanizmy które trzeba zmienić. Grunt, że jesteś świadoma problemu i chcesz zmiany. To pierwszy, ważny krok. Dasz radę!

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 17 stycznia 2020 08:42

Tak, przede wszystkim masz wielką samoświadomość i dobre chęci. A to już wiele. W miejscu zamieszkania masz tylko 1 specjalistę??

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 17 stycznia 2020 12:38

Dziękuję za wsparcie. Jestem z dużego miasta, a dzwoniłam na linię wsparcia z zapytaniem czy są jacyś specjaliści na NFZ. Dostałam odpowiedź, że tylko dwie jednostki takie są. Wczoraj byłam w jednej, ale tam wizyty są zawieszone do odwołania. Dziś idę do drugiej. Zobaczę jak to będzie. 

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 17 stycznia 2020 13:57

I co? Udało się?

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 19 stycznia 2020 00:31

@nika33

Powiedzieli, że oni zajmują się osobami, które doświadczają przemocy w rodzinie, które popadają w nałogi, które doświadczają pedofilstwa itp. Rozumiem zakres ich działania, ale szkoda, że taki ogólnodostępny psycholog z NFZ jest "nieczynny" do odwołania 🙁 Cóż, pozostaje trochę poodkładać na wizytę, jak to mówią, grosz do grosza, a będzie kokosza. Dzięki za zainteresowanie i wsparcie, jesteście kochani ❤️

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 19 stycznia 2020 18:58

@tasmutnaizla

To bardzo dziwne, że zdrowie psychiczne nie jest traktowane w naszym kraju na równi z fizycznym. Może spróbuj przez internet najpierw jakieś darmowe konsultacje?

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 20 stycznia 2020 23:16

Musisz się Zalogować. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się