Kącik wsparcia Nien...
 

Kącik wsparcia Nienawiedzeni Anonimowi Alkoholicy  

Strona 4 / 4
 

Mam gdzieś jak mnie oceniasz, nie dla oceny to robię. Kiedyś słuchałem fajnych tekstów czytałem ciekawe rozprawki o tej chorobie i wszędzie było lukrowane ,, G” . Własnymi pazurami walczę z tą chorobą już parę lat i wiem, że pieprzenie głupot nic nie daje.  Staram się mówić (fakt) czasem bardzo brutalną prawdę o tej chorobie. Ona może się nie podobać, mnie też się nie podobała i do dziś też się nie podoba. Ale już nie ignoruję faktów z mojego życia. Dzielę się tym co sam przeżyłem i tym co mi Sławkowi pomogło. Chcesz to się nad tym co piszę zastanów, nie to twoje prawo i decyzja. Nie ma obowiązku. Znam już setki takich sytuacji, w których ludzie wiedzieli lepiej. Pewnie mieli rację. Dwóch takich wiedzących  i dyskutujących ze mną wczoraj spotkałem i mówili o tym jak zapili. Przykre, ale to też fakt. Znam ich już jakiś czas, rozmawiałem z nimi nie raz. Ta choroba to wredne bydle, rzadko odpuszcza. Znam też takich co wczoraj inaczej już rozmawiali ze mną, usłyszeli opowieści tych pierwszych i chyba zmarszczyła bardziej im się dupa niż dotąd. Maże coś do nich dotarło. Oby, bo ciężko znoszę jak upadają. Pozdro i nie pij, to warunek nie cel.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 12 lutego 2020 05:40

@slawek69

Coś plączesz, ostatnio było, że lepiej pić niż "tylko nie pić". Mniej tekstu, może łatwiej będzie o konsekwencję w tym, co piszesz. Ale ostatecznie do mnie akurat nie musisz trafiać, może ktoś inny skorzysta. 

Post był edytowany 2 miesiące temu przez MindtheGap
OdpowiedzCytat
Opublikowany : 12 lutego 2020 09:53

Nigdzie nie napisałem że lepiej pić, gdzie to wyczytałaś? Napisałem że to nie załatwia sprawy.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 13 lutego 2020 06:56

Może nie tymi słowami, ale "Bartek nie będzie dobrze, będzie tylko gorzej."Więc wniosek taki, że już lepiej pić. No ale nie ma co dyskutować, po prostu ja uważam, że nawet "samo" niepicie jest 100 a może nawet 150 razy lepsze niż picie, mimo, że - tu zgoda - WSZYSTKIEGO nie załatwia. Ale nie jest tak, że nie załatwia nic, tu się fundamentalnie nie zgadzam.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 13 lutego 2020 11:13

Dobra ludzie. Spokojnie. Ogólnie każda przesada jest du dupy. Chciałbym móc walnąć sobie piwo, czy dwa raz w tygodniu i wiedzieć, że na tym skończę. Są tacy alko, którzy ograniczają i im wychodzi. Ja należe do tych, którzy jak powąchają wpadają w wir.

Nie wiem jaki jest sposób, pewnie na każdego inny. W każdym razie najbardziej nienawidzę spotkań AA bo czuję się tam jak jedyny normalny. A oni chcą mnie wciągnac do tego swojego świata, gdzie srają z wdzięcznosci do bpga o kazdy dzien niepicia. Mnie to śmieszy, ale jak już pisałem każdy ma swój sposób. Dla jednych  czary mary i modlitwy na  innych makaron z serem jedzony 3x dziennie zadziała. Wolę makaron.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 13 lutego 2020 18:19

@bartosz

Ja też wolę makaron. A na AA, jak już tam się wybiorę, głównie rozglądam się za fajnymi facetami.Pewnie po 60-tce też tak będę robić, nigdy nie zmądrzeję. Natomiast mam kilka osób, z którymi mogę pogadać o piciu/niepiciu i powspierać się w normalny, ludzki, niesekciarski sposób. I nie ma słowa o sile wyższej, o krokach i sponsorach. 

 

 

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 13 lutego 2020 23:51

@bartosz

Mi wychodziło ok roku tak jak mówisz: piwo-dwa tygodniowo, czasem 2 lampki wina. Niestety po jakimś czasie wylądowałam pijąc codziennie i to sporo. Więc to tyle o mojej kontroli. Słyszałam jednak, że są tacy, co im się to udaje.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 14 lutego 2020 00:00
Strona 4 / 4

Musisz się Zalogować. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się