Gdyby nie dzieci po prostu bym sie zabila

20:08
23.10.2018

Nie widze wyjscia z tej beznadzieji. Wegetujemy. Ani nigdzie wyjsc, ani nic zrobic bez kasy. Na obiad robie zupe pomidorowa, plaski zmiemniaczane, kopytka. Nienawidze tego kombinowania. Dzisiaj jadac do szkoly zlapalam kapcia. Obciach, bo musialam wjechac do wulkanizacji, zostawic dowod i powiedziec ze przywioze pieniadze po poludniu. No i przyjechalam zahaczajac po drodze o lombard. Zastawilam pierscionek, zeby bylo na benzyne…i zebym mogla zwrocix za naprawe opony. Mam dak strasznwgo dola, ze nie wiem co ze soba poczac.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz