Gdybym

18:25
14.10.2021

Gdybym wiedziała że jestem taka słaba (cienka) to bym nie zdecydowała się na ten wyjazd do miasta. Nie umiem się odnaleźć i mam poczucie winy. Uwierzcie lub nie: nie umiem korzystać z wolnosci. Naprawdę. Nawet chyba nie czuje się człowiekiem wolnym. A podobno mamy wolną wolę. Czy wrócić do tego zimnego domu? Do brata? On jest tam sam. A ja tutaj. Nie znalazłam nikogo. Ale też nie miałabym być z kimś. Muszę pogodzić się z losem. Gdybym wcześniej zdawała sobie sprawę z tego jak wyglądam i z moich ograniczeń to by mi może było ciężej. Myślę że ten brak oparcia w kimś oraz brak wiedzy że jestem na dobrej drodze mnie peszy. Cztery ściany. Idziesz  do sklepu. I co. Jedziesz autobusem? I co? Śmiechy. Czasem mile spojrzenia. Może nawet często. Czemu mi już to nie wystarczy. Ale jakbym próbowała coś ukryć. Taka samotność wśród ludzi. Nawet w pracy. Jakby czekali na twoj upadek. Nie mam pracy. Jakoś jestem zle nastawiona. I coraz częściej widzę że tu na ziemi nie ma raju i nie będzie. I choćby ten jesienny chłód. Te chmury i deszcz. Jedyne co trzeba to trzeba zaakceptować wszystko to co jest.

Przedtem myślałam że moja przeprowadzka do miasta ma jakiś sens. Jakis ukryty sens że jestem kimś wyjątkowym ale jak każdy człowiek życie mnie skopalo. Są pewne wydarzenia które się ogląda z przeszłości. Coś by się zmieniło.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz