Idealnie

14:58
1.10.2018

Dzisiaj czulam sie zajebiscie. Czuje sie nadal 🙂 Moja buzia jest gladziutka, mam delikatny makijaz. Ubralam sie w sukienke. Mimo mi patrzec w lustro. Wygladam estetycznie i ladnie. Nie wstydze sie patrzec ludziom w oczy i dyskusje prowadze spokojnie i rzeczowo. Wlasnie tak funkcjonuje z nierozdrapana twarza. Marcin mnie adoruje i prawi mi komplementy. Czuje sie dowartosciowana. Nie klocimy sie, ale daje nam jeszcze kilka dni… Tak bezstresowo ze az nie wiem co ze soba robic. Pracy dzis niewiele. Poniedzialki zawsze zaczynaja sie ambitnie a koncza rozmowami ktore wcale nie sa na tematy biznesowe.  Mam ochote podbijac swiat! Po pracy jedziemy z Marcinem na zakupy. Potem musimy sobie cos zorganizowac. Jestem pelna pozytywnych sil i spragniona wrazen. Co by tu zrobic… Marcin nie przepada za spontanem, ale jak wymysle cos fajnego na pewno sie zgodzi. Uwielbiam takie dni. Moze to hormony? A moze radocha ze jak spojrzalam rano w lustro to wygladalam nie jak poparzony potwor tylko kobieta?

 

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz