Jest epidemia, a ja pracuję

20:00
24.03.2020

Tak, w innych miejscach pracy nie udałoby się. Nie pracowałabym i nie zarabiała na zleceniach i stażach. Jestem po czterech dniach szkolenia zdalnego. Najważniejsze, że jest bez dużego stresu, w domu (dopóki sytuacja się nie poprawi). Mam czas na wdrożenie się i bez jakiejś ogromnej presji. Powoli do przodu. 🙂 Poza tym, jak się nauczę, to będzie całkiem spoko praca. Aby zacząć i zdobyć doświadczenie.

Być może, po tych zawirowaniach z koronawirusem, będę gotowa, aby wprowadzić się do chłopaka i podjąć kolejny krok w drodze do wspólnego życia. Pojawiły się też rozmowy o ślubie (nie w najbliższym czasie jeszcze, ale za jakieś 3 lata). Muszę się ogarnąć. Wszystko zaczyna zmierzać w dobrym kierunku, małymi kroczkami.

Mam jeszcze momentami swoje mentalne dołki, ale jestem myśli, że wszystko będzie dobrze.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz