Kopanie się z koniem ?

16:00
9.01.2020

Czasem zastanawiam się jak to zrobić lepiej, co powiedzieć jeśli pytają, aby ktoś zrobił ten pierwszy prawdziwy krok. Nie dla mnie, nie dla stwierdzenia ,, dobra robota, wiem ile to ciebie kosztowało, ale jestem dumny z ciebie” Wiem że mogę niewiele i całą robotę musi odwalić ten ktoś, bo to jego życie, praca, czy jej córka lub syn. To tam rozgrywa się walka o godność i nadzieję, że będzie lepiej. Każdego dnia. Coś sprawiło że trafiłem na to forum, czytam i widzę chyba dokładniej z czym się każdego dnia napierdzielam. Jestem praktykiem, działam, a tu widzę myśli i zwierzenia ludzi, którzy jeszcze szukają swego sposobu. Krok wcześniej niż widzę to na co dzień. Nie mam pojęcia czy nie wziąłem sobie na bańkę zbyt wielkiego zadania. Pewnie to obgadam z kimś, aby na to jakoś spojrzeć dokładniej. Ale tak na gorąco po czytaniu zwierzeń jest mi smutno. Powraca myśl, że jeszcze wielu przyjdzie mi oglądać którzy utoną. Cholernie przykre.

5
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
Latajaca ryba

Myślę sobie, że to cudownie, że sa z nami osoby, które tak jak Ty pchaja innych do góry, motywują i są żywym przykładem na to, że można zmienić swoje życie. Szkoda, że wszyscy którym to wychodzi piszą coraz rzadziej. A takie wpisy daja tak wielką nadzieję…
Chętnie poznałabym szczegóły Twojej przemiany. I pewnie nie ja jedna 🙂 Dziękuję, że jesteś z nami. 🌹

parszywiec

Pewnie tak, ale większość z nas jest tu po to, żeby jednak się ogarnąć. Nie każdy ma na tyle silną wolę, że powie raz i wcieli w życie.
Co jest pierwszym krokiem? Ja mam wrażenie, że pierwszych krokow zrobiłem już wiele.