Mam wtazenie

19:18
26.08.2021

Mam wrażenie że Asia po mojej wyprowadzce że wsi mi zazdrości. Boli mnie to. Jeśli zazdrości niech weźmie cały ten ból który noszę odkąd tutaj jestem. Tak mam żal o to do niej. Żal niewypowiedziany. Nie jest serdeczna wobec mnie. Zachowuje się tak oraz jej ton jako osoba pouczajaca.

Dosłownie zmarzłam w ciele. Powinnam brać zwolnienie i pójść na rozmowę o pracę. Moja niezwykle głupia lojalność wobec mojego miejsca pracy jest wręcz głupia. Taka niby dobra. Ale nie dla siebie. Koleżanki wręcz patrzą krzywo że ja jeszcze pracuje że taka głupia. No bo glupia.

Prawda jest taka że jeden tak powie drugi inaczej. Rady. Ich rady. Czasem już słucham a potem okazuje się inaczej. Ich nie ma. Tych doradców. Zmienia się sytuacja. Też nie Trzeba mówić o pracy. O swoich planach. Zwłaszcza wobec bliskich. Już tak jest.

Mogłam pracować z zakonnicami. Może bym wyszła na prostą. Tego mi żal. Czułam że powinnam tam iść ale byłam umówiona na to spotkanie na dwa miesiące. U zakonnic był wakat i miłość. Której znowu nie wybrałam. Znowu wybrałam cierpienie. Ta świadomość mnie tak męczy.

Pogoda odpowiada mojemu stanowi. Facebook mnie programuje. Te cytaty. Jestem bardzo podatna. A mój mózg nie lubi zmian. Gubi się.

Inteligencja emocjonalna. Tak umiem rozpoznawać emocje u innych. Zwłaszcza to że mają mnie za nic. Ale nie jestem częścią grupy. Te spojrzenia tych kobiet.

Radza. A Ty zostajesz sama.

Kiedyś byłam mądrzejsze. Nie miałam ani telefonu ani książek. W życiu wykorzystywała parę psychologicznych trików które sama miałam gdzieś z siebie. Uważałam się za mądrą. A dziś samodzielnie myśleć nie umiem. Ta prawda mnie boli. Chce złapać emocjonalny kontakt z kimś życzliwym. Trudno o życzliwość. Ludzie są tacy szybcy i energicznie działają. Oskarżają mnie ich spojrzenia. Nie lubię tej zmienności. Ktoś Cię lubi. Ktoś nie. To się zmienia. Za dużo bodźców.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz