Męczący dzień

23:16
27.01.2019

Za mną ciężki dzień. Matka, zaprosiła mnie na obiadek. Zrozpaczona była.Płakała, że mnie kocha, ale nie umie pogodzić się z tym, że tak marzyła o wnukach 🙂 Powiedziałem, ze nie jestem gejem, że to był żart, bo miałem dosyć jej natarczywości i wścibstwa. Zaczęła płakać bardziej, ze ma syna bez uczuć, egoistę i idiotę. Zjadłem, wyrzuciłem śmieci i wyszedłem. Nie jestem dzieckiem, a ona traktuje mnie jakbym dopiero co się wyprowadził. Teraz przynajmniej się zamknie i nie będzie truła dupy o dziewczynę, rodzinę i wnuki. Nie lubię tej presji. A najbardziej wkurza mnie to, ze dyskutuje o tym z całą rodziną, a oni w czasie rodzinnych spotkań traktują mnie przez pryzmat newsów na mój temat pochodzących od mamusi.

Wróciłem do domu w kiepskim nastroju. Potem wpadła Łucja. Upiekła jakieś okropne ciasto z bananów z czymś tam. Było naprawdę paskudne, ale jadłem. Myślałem nad tym, czy by nie powiedzieć jej prawdy, ale doszedłem do wniosku, że to nie ten etap. Nie to, żebym jakoś kłamał specjalnie. Nie mówiłem, że jest pycha. Było, to jadłem. Popijając mlekiem wchodziło nieźle. Nie wiem, czy ona przynosi mi tylko to, co jej nie wyjdzie…czy może myśli, że wyszło i chce mi zaimponować? Nie będę się zagłębiał. W każdym razie przyniosła tego strasznego gnieciucha, wypiliśmy mleko, pogadaliśmy i poszła. Powiedziałem jej  o swoim dniu, ona powiedziała o swoim. Potem wyszła i tyle. Mam wrażenie, że to się nie rozwinie bardziej, chociaż właściwie to nie minęło wiele czasu odkąd się znamy. Myślałem o tym całowaniu jej. Na trzeźwo nie dam rady, no i jeszcze na pewno nie teraz. Tak będę mógł zgonić na alkohol, albo co innego. Kładę się już spać. Wyjątkowo wcześnie. Jakoś ostatnio nie jest źle i usypia mi się lekko. Problem mam za to z dobudzeniem się rano. Mam wrażenie, że im więcej śpię tym bardziej jestem zmęczony. Nadmienię jeszcze jak już się zwierzam, że chciałbym sexu. Cały czas tylko jak jakiś chory zboczek wyobrażam sobie dziwne sytuacje z Sąsiadką w roli głównej. Nie wiem, czy to jest normalne, że aż z taką intensywnością mnie to nachodzi. Męczące to…

5
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
parszywiec

Chyba normalne, ze nachodzi Cie z intensywnoscia, mnie tez „nachodzi” 😁 Nie wiem co kobiety maja z tymi zdrowymi wynalazkami. Ja ostatnio musialem jesc marchewkowe bez cukru. Wygladalo jak 💩.

MindtheGap

No bo chcemy jeść słodycze i być piękne i szczupłe – proste! Więc pozostaje 💩 udające 🍰.

MindtheGap

To pewnie było takie „zdrowe” ciasto bez czegos tam i czegoś. Pewnie było brązowe. Znam ten typ ciast, koleżanki przynoszą do pracy.

Szuzi

No co Ty, jakby była świadoma, że nie dobre to wstydziłaby się przynosić 🙂