musze cierpieć

20:23
7.02.2021

Zrozumiałam, że musze cierpieć, od tego nie ma ucieczki, nawet lepiej zdać sobie sprawę, że to może jest konsekwencja jakiegoś mojego postępowania czy sposobu myślenia, a może wspólny los ludzi, może każdy swoje cierpienia inaczej sobie tłumaczy. Oby zawsze było coś by dalej żyć, coś jeszcze zrobić jutro, coś co rozpromieni dzień, coś co go zmieni. Być mniej surowa dla siebie, bardziej dla siebie dobra. Nie wprowadziłam tego w życie. Ciągle o tym zapominam, tyle mam do wprowadzania, a zapominam o najważniejszym.

Może na końcu życia nie będzie ważne czy więcej było chwil dobrych czy złych. Złe chwile mnie zmnieniają, dretwią mi ciało. W końcu moje serce przestanie bić. Życie podobne do każdego jednego, nic wyjątkowego. Nic ważnego. Niby wszędzie trąbia, jakie to życie ludzkie jest ważne dobre, a czasem ma się wrażenie, że ludzie najchętniej by sie pozabijali.

Czuję się jak zbędny mebel, poobijana, niepotrzebna, ludzie dajcie mi wreszcie odpocząć. Czuję się upokorzona, przegrana. Może jak moja matka przed śmiercią, taka zmęczona potwornie i w takim bólu, rozpaczy. I ja też w tej rozpaczy.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz