Nauczę się…

21:02
13.01.2021

Dlaczego życie tak bardzo boli??? Jak to jest, że jedni potrafią byc pozytywnie nastawieni mimo wszystko, a inni zawsze znajdują powód by się martwić i dlaczego ja należę do tych drugich? Czy to kwestia nastawienia psychicznego czy tego jaki mieliśmy wzór w domu? Moja mama jest jak ja: zawsze doszukuje się minusów i przewiduje najgorsze, nie wierzy że tak poprostu, zwyczajnie może być dobrze! A tata zawsze jest obok nas, olewajacy. Może właśnie przez to taka jest, że wszystko jest na jej głowie, cała rodzina. I ja chyba przy niej zaszczepiłam w sobie ta niemoc i negatywne nastawienie. Przekonanie, że nie może być łatwo, że zawsze trzeba się spodziewać najgorszego.

Teraz pracuje z ludźmi którzy są pozytywnie nastawieni do świata. Taka zupełnie inna sytuacja dla mnie. Mają problemy jak każdy, ale z góry zakładają, że wszystko będzie ok i jest ok.  Lubię ich słuchać, uśmiechniętych, pełnych planów i marzeń. Zapominam przy nich o swoim życiu, czasem nawet nie lubię wracać do domu…

Mam taką cichą nadzieję, że nauczę się przy nich innego życia. Ze podpatrze jak znajdywać w życiu szczęście!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz