Nic z czego bylabym zadowolona.

00:42
20.01.2019

Kupilam kilka dni temu wino za 139 zl. Nie na raz. Dzis wypilam kieliszek. Od 22.30 patrzę na resztę w butelce. Nie wypiję więcej. Wytrzymalam prawie 2 godziny malujac i zerkajac na mówiące do mnie z butelki wino” wypij mnie”. Koniec dnia. Obraz wyszedł żałośnie. Straciłam tylko czas i materiały. Nie zrobiłam dziś nic z czego byłabym zadowolona. Nawet nie ugotowalam obiadu. Czemu ja mialam to zrobić a nie moj mąż. Jutro też nie ugotuję. Pójdę za to na spacer. Umowilam się też z koleżanka na kawę. Jak zgłodnieję może pójdę na jakiś obiad. Dawno nie jadlam sushi. Dziwnie tak isc samej, ale co tam. Z mężem nie mam ochoty spędzać czasu. Śpimy nawet oddzielnie. Nie rozmawiamy. Mijamy się i czasem ktoreś z nas powie do drugiego jakieś oficjalne pozbawione ladunku emocjonalnego zdanie. Przykre. Idę spać. Plus taki, ze przynajmniej jestem wyluzowana.

4
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
MindtheGap

No rzeczywiście drogie wino kupiłaś, fakt, głupio tak wychlać duszkiem 😉

MindtheGap

I dobrze zrobiłaś, małych dzieci nie masz w domu, kto powiedział, że jesteś co dzień od gotowania i podawania obiadu.