Nie chcę być tak uzależniona

18:39
28.06.2018

Rozmawialiśmy z Marcinem o tym, żebym zainwestowała w akcesoria fryzjerskie i spróbowała urwać się z domu i trochę popracowała. Na pół etatu raczej nie mam szans, więc wymyśliłam fryzjera mobilnego. Może pomysł wypali i mój mózg odpocznie trochę od rodziny. Mąż patrzy na to dość sceptycznie i uważa, że to zaburzy funkcjonowanie naszej rodziny,  tłumaczy mi, że nie mamy funduszy na zakup rzeczy, które będą mi potrzebne na początek. Ja nawet nie wiem ile mamy. Ile on ma. Bardzo chciałabym wychodzić z domu chociaż na 2-3 godziny i czuć się trochę odrębną jednostką, nie niańką, praczka, kucharką i służącą. Chcę mieć część życia w którą Marcin nie będzie mógł wejść. Nie wiem, czy on jest na to gotowy, bo taki układ mu niestety pasuje. Tylko skąd wezmę kasę na to wszystko jeśli się nie on niego?

1
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
Promyczek1

Proponuję znależc na początek prace chociaż by w fabryce , albo jak tylko trzy razy w tygodniu sprzątanie … Pozdrawiam i zachęcam do inwestowania w siebie ponieważ czas leci dzieci dorosną a Mąż nigdy nie wiadomo i zostanie Pani z pustką w sercu i głowie zaznaczam to tylko rada i to z własnego doświadczenia 🙂 Pozdrawiam