Nie udało się

21:56
19.02.2020

Walczyłam o pracę, na której mi zależało. Nie wyszło. Znowu nie wyszło. Znowu był ktoś lepszy. Znowu jestem do niczego, a zrobiłam maksimum.

Zaprezentowałam się świetnie, ale wygrało doświadczenie. Tak usłyszałam.

Totalne dno. Co z tego, że jestem dobra, co z mojej inteligencji i wrażliwości. To nie jest pożądane. Brakuje doświadczenia, więc jestem nikim.

Mam dość tego stresu. To już zaczyna mnie niszczyć. Ta niepewność.

Było dobrze, ale wróciłam do punktu wyjścia.

Na myśl o powrocie do zawodu nauczyciela wzdryga mnie. Nawet jeśli z dobrymi koleżankami, które znam. Znowu przełamywanie się od nowa. Cała moja pasja została zabita i pogrzebana żywcem. Ile energii by mnie kosztowało, by się z tym zmierzyć. I czy warto.

A praca, którą wreszcie lubiłam, która dalaby mi emocjonalną i psychiczną stabilność, miałam szansę… Nie ma. Nie dla mnie. Za małe doświadczenie, by być na etacie. Niewiele zabrakło, zabrakło szczęścia, ale to nie ma znaczenia. Nigdy nie mam nawet odrobinę farta. Muszę od nowa przejść drogę krzyżową. Robić coś, co jest poniżej moich ambicji.

Wydawalo się, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej.

Nie pasuję do tego świata odkąd pamiętam. Nie nadaję się.

4
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
Nina01010

To normalne że się wkurzasz. Sama wpadam w dołek jak coś mi nie wychodzi. Wychodzę jednak z założenia, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Być może dzięki temu że nie dostałaś tam pracy, spotka cię coś duże lepszego. Po burzy zawsze wychodzi słońce ☀ 😊

Carmela

Też mam takie odczucia. A moje doświadczenie zawodowe i życiowe , które posiadam nikogo nie interesuje. Teraz liczy się siła psychiczna, arogancja, ignorancja i pilnowanie własnego dobra a zwłaszcza pieniędzy. Moje wartości nie są opłacalne bo wrażliwość, niestabilność, nie odporność na stres przeszkadzają, są zbędnym balastem. Rozumiem Cię bardzo .