Nieuniknione

01:56
23.10.2018

Dziwny dzien. Dzieci polozyly sie spac po 23, bo ich nie dopilnowalam. Zajelam sie praca. Proba zmobilizowania starszej do wykorzystania swoich talentow a nie marnowania czasu w internecie zakonczyla sie fiaskiem…awantura, krzyk ze niczego nie rozumiem, trzaskanie drzwiami, rzucanie rzeczami…

Potem prawie 3 godziny lekcji z mlodsza..nawet znosnie, bo jakis czas temu dostalam kupon na grzeczne odrabianie lekcji…wykorzystalam.

Maz dzisiaj zostal zwolniony z miesiecznym wypowiedzeniem. Szok. Ale przelknelismy te informacje. Biorac pid uwage moj ogromny wklad w budzet domowy powinnam sie martwic…ale bylismy w gorszych tarapatach. Jakos to bedzie.

Ciesze sie ze zmienila sie pogoda. Nieuniknione nadeszlo…

Nie chce juz brac tych lekow. Tyje od nich i caly czas jestem glodna. Zmniejszam dawke…