Odliczanie aż wróci tata

10:25
9.08.2018

Zaczęło się odliczanie. Tata z prezentami przyjedzie za 8 dni.  Karol zrobił długą listę co chce dostać, a Julka powiedziała, że chce tatę. Dla Karola tata się nie liczy. Wie, że przyjedzie z fantami i za kilka dni go nie będzie więc woli się nie przyzwyczajać.

Czy ja czekam na męża? Czekam bardziej na to, żeby mieć pierwszego dnia spokój od dzieci, a drugiego wygonić ich na spacer i pobyć chwilę sama. Krzysiek się cieszy, że wraca, ale po 3 dniach mina mu zrzednie i mimo, że nic nie powie, będzie chciał wracać do pracy. Rodzina go męczy. Dzieci najbardziej. W Irlandii jest niezalezny, jedynym zadaniem jest pracować i wysyłać kasę. Potem robi, co zechce, przez niekogo niekontrolowany. Wiele razy zastanawiałam się, czy mogę mu ufać. Ufam, ale nie bezgranicznie.

Nie lubię mojego życia, nie lubię dziwnej rodziny, którą tworzymy. Rodzina XXIwieku, rozbiła, tworząca kilka razy do roku pozory szczęśliwej.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz