Popierdolone decyzje, a raczej niezdecydowanie

16:07
10.10.2019

Moje życie jest popierdolone.

Skończyłam licencjat i tak naprawdę dopiero TERAZ zastanawiam się realnie nad swoim życiem.

Pójście do pracy wiele zmieniło i otworzyło mi umysł na wiele rzeczy. Przede wszystkim na to, że muszę się ewakuować.

Pierwszego dnia wróciłam i się popłakałam. Wczoraj (dokładnie ósmego dnia) sytuacja się powtórzyła. Rozpłakałam się jak byłam sama, bo poczułam się bezradna. Że praca z dziećmi to nie dla mnie. Że mnie wkurzają te niegrzeczne, bezczelne i chamskie bachory. Dzisiaj byłam na 2,5 godziny i było lepiej. Ale wczoraj miałam chęć je rozszarpać. Nikt dawno mnie tak nie wyprowadził z równowagi.

Ale doszłam do wniosku, że moje studia z tego samego nie mają sensu. I że muszę zrobić jednak coś alternatywnego (mój chłopak od kilku tygodni mi o tym mówi, ale jak zawsze potrzebuję czasu, żeby się przekonać do jego słów).

Dzisiaj wyszła chujowa sytuacja w dziekanacie, babki mnie opierdoliły, bo namieszałam z przenosinami. Oczywiście nasluchałam się narzekań na mój temat, że zmieniam zdanie co 5 minut, że teraz co każdy semestr będę się przenosić. Że jestem przecież już dorosła itd. Druga wyszła i trzasnęła drzwiami. Na początku byłam wystraszona, ale doszłam do wniosku, że to pierdolę i że nie chcę już tej pedagogiki. Może i jestem niezdecydowana. Nie wiem do końca, co chcę robić w życiu. Ale to chyba normalne. Dużo ludzi robi te studia, deklarując wszem i wobec, że nie chcą pracować i że to nie dla nich, haha.

Dlatego w ciągu najbliższych dni podejmę odpowiednie kroki. Mam mało czasu, a muszę (chcę) ogarnąć wiele rzeczy.

Witaj, dorosłości, tak na poważnie.

8
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
young-woman27

Przynajmniej miałaś odwagę w ogóle spróbować, ja w dalszym ciągu tej odwagi nie mam.

KtosNikt

Znam wiele ludzi którzy nie pracują w zawodzie, więc nie martw się. To nic złego zmieniać decyzje czy popełniać błędy ważne żeby się na nich uczyć. Powodzenia. 😊

Bridget

Wszyscy jesteśmy walnięci więc nie jesteś w tym sama. Poza tym nic złego w tym, że zmieniasz zdanie i nie wiesz co chcesz robić w życiu. Możesz tak błądzić jak ja 20 lat i przy 40 dopiero wiedzieć co jest twoją drogą. Ja skończyłam studia i nigdy ale ro nigdy nie pracowałam w zawodzie. I nie mam zamiaru. 😁🙈Nie przejmuj się, kiedyś znajdziesz swój zawodowy cel. 😊

Szuzi

Nie chcę Cie straszyć, ale ze swoimi bachorami jest jeszcze gorzej, bo praca nie konczy sie po 8h 🙂 A tak poważnie, to wlasnie teraz masz czas na bledy, niezdecydowanie i zmiane decyzji. Lepszego nie bedzie…