Prawiczek aspołeczny

23:07
25.07.2018

Od  jakiegoś czasu zbierałem się do pisania, ale jakoś nigdy nie dałem rady. Może ta forma się sprawdzi. Mam 32 lata, nerwicę natręctw, fobie społeczną, jestem prawiczkiem i nie daje sobie z tym rady. Mam 2 braci i siostrę. Ja jestem najstarszy. Mieszkam z kolegą w wynajętym mieszkaniu. Pracuję. Całym moim życiem towarzyskim jest moja rodzina, kolega i jego rodzina. Czy jesteśmy przyjaciolmi? Na to wygląda ale ja nie jestem pewien. Kiedyś widział mój „atak”. Wygladalo to tak, ze zdenerwowany brakiem awastu wrocilem do domu, opilem się i byłem taki zly, ze zaciskałem z całej sily piesci i trzaslem się jak porażony pradem. Nie moglem się uspokoić. Kiedy mi przeszlo opowiedziałem swoja historię. Ze mam rozne zaburzenia i sporadycznie chodze się „podleczyć” i ze te ataki i zaciskanie piesci czasem mi sie zdarzaja. Mój wspolokator nie wie jednak, że jestem, prawiczkiem. Balem się powiedzieć, bo mysle ze wtedy nie chciałby ze mna mieszkac. Na 100% pomyslalby ze jestem gejem. Nie jestem. Chce mieć dziewczynę, ale nie umiem się za to zabrać. Kiedys nawet się umowilem do kina. Zapomniałem portfela i nie miałem jak zaplacic za bilety. Poszedłem niby po portfel i ja tak zostawiłem. A potem już samo leciało. Nie umiałem zagadać do zadnej, nie umiem nawet spojrzeć kobiecie w oczy.

O tym, że jestem prawiczkiem wie tylko mój brat. Andrzej na 30 urodziny wynajął mi prostytutkę. Byłem tak zdziwiony ze nie moglem nic powiedzieć. Chciałem z nią najpierw pogadać. Była piękna i przyniosła mi czekoladowe ciastka (moje ulubione). Kiedy zdjęła majtki zacząłem wyobrażać sobie ile  na nich zarazków. Na nich i na jej całej skórze. Dokładnie przed oczami stanelo mi co z nia robili i ilu mężczyzn. Zrobilo mi się niedobrze i zwymiotowałem. Była zdezorientowana. Powiedziała, że nic nie szkodzi, ze da mi trochę czasu, żebym się ogarnął. Poszedłem do łazienki i płakałem. Ryczałem jak głupek, bo bałem się co będzie gdy brat się dowie. Nie chciałem być niedorozwiniętym prawiczkiem całe życie. I co śmieszne siedząc w tym kiblu bałem się, że ta kobieta okradnie mnie i mojego wspollokatora. Tak w skrócie wygląda moje zycie.

 

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz