Przeszłość

23:14
5.06.2021

Cała przeszłość przed oczami, wszystko, czasem jakieś przebłyski słów agresywnych w moim kierunku kierowanych: spierdalaj, jakaś agresja. Przeszłość do mnie wraca. Obejrzałam zdjęcia faceta któremu się podobałam na studiach, który bardzo był za mną, ale mi się nie podobał, odrzucało mnie, teraz ma żonę, ładniejszą może nie, ale uśmiechnięta i normalną, lepszą niż ja sobie znalazł. Pamiętam jak moja immieniczka na studiach widząc jak wpatruje się we mnie on, powiedziała, że ja to mam szczęście. Czyżby? Jestem sama, a mogłabym być z nim, jaki jest zaakceptować, miał zasady, mógłby być moim mężem, zaradny, mogłabym zamiast jej być z nim na wycieczce. Ale chyba on nadal mnie odrzuca, a może odrzuca mnie męskość. Tą agresję do facetów, a szczególnie tych co im się podobam wyssałam z mlekiem matki. Nie wiem czy matka była agresywna wobec facetów którzy o nią zabiegali, ale była agresywna do mojego ojca, i bardzo manipulowała. To były takie gierki, trudno mi było się w tym znaleść. Ja, brat i ona-matka. Ona chciała bym jej stronę trzymała, ale gdy trzymałam była też niezadowolona, a gdy mówiłam spokojnie że coś niedobrze robi, to wtedy mówiła, że my jesteśmy przeciwko niej.  W  zyciu trochę wykształciłam bycie dyplomatą, ale byc może się mylę.

Dosłownie dzis przeżyłam miłość na gg. Fajne zdjęcie miał chłopak, taki niby do mnie, ale nie chce ślubu. Ale potem wyszło, że mi zupełnie inni, on lubi sport, ja nie, inne wartości, we mnie niepokój, i miłość tak szybko przeszła. Co zostało? Rozczarowanie. Rozczarowanie życiem i związkami. Jak z nim pisałam, to jakbym pisała z 26, wyczuwałam mnie intuicyjnie i choć pisał, że jestem wybredna, bo to prawda poniekąd, to wiem że on by mnie nie chciał, po prostu by mną gardził.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz