Przeszłość

08:18
30.04.2019

Zacznę od początku tak będzie mi łatwiej. Opiszę po krótce moje zycie.

Od dziecka byłam osobą cichą która wolała dbać o innych niż siebie. Mając 7 lat moja mama poroniła, do tej pory mam przed oczami gdy mój ojciec mi to mówił a ja byłam cała zapłakana..bardzo mocno to przeżyłam od tamtego momentu byłam bardzo opiekuńcza dla rodzeństawa ( jestem najstarsza) czułam sie winna tego ze nie ma ze mną brata. W szkole byłam wycofana raczej zawsze na uboczu klasy. Rówieśnicy wykorzystywali to ze jestem spokojna i zaczeło sie dokuczanie . W gimnazjum było w miare spokojnie do momentu gdy stało sie coś z czego do tej pory nie mogę sie pozbierać. Zaczełam chorować na depresje , krzywdziłam sama siebie. 8 marca trafiłam do szpitala psychiatrycznego tam byłam 4 miesiące. Pisałam tam egzamin gimnazjalny. W lipcu zaczełam szukać szkoły bo i tak było juz pozno…Dostałam sie do technikum długo tam nie byłam ze wzgledu na mój stan psychiczny wiec przeszłam do zawodówki i miałam nauczanie indywidualne niestety mój stan nie poprawiał sie i trafiłam znowu do szpitala psychiatrycznego. Nie mam skączonej szkoły średniej . W szpitalu psychiatrycznym byłam 5 razy . Z diagnozami różnymi…ostatnia to PTSD. W szpitalu poznałam chłopaka byliśmy razem kilka miesiecy. Czułam ze mnie kocha a ja go również. Nie czułam zbytnio miłosci w dziecinstwie , wiec dla mnie to było uczucie nowe i bardzo wazne . Niestety ja jestem osobą która nienawidzi samej siebie a on nie mogł na to patrzeć. I kłóciliśmy sie pomimo tego ze kochaliśmy sie.  Rozstaliśmy sie kilka dni temu. Jest mi ciezko ale jeśli on będzie szczęśliwy bezemnie to ja będę sie cieszyć pomimo ze nie ze mną. Kocham go nadal wiec chce aby ułożyło mu sie dobrze w życiu.

Opisałam po krótce moje zycie. W innych wpisać będę wracała do niektórych momentów w moim życiu i rozwijała .

3
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
Nieznajoma

ja mam podobny charakter, zawsze na uboczu, też różnie bywało, dużo mnie ominęło

Kati38

Mam nadzieję, że pisanie Ci pomoże. Jesteś bardzo młoda, całe życie przed Tobą! Mimo, że nie masz lekko, jesteś zdeterminowana i próbujesz sobie wszystko poukładać. Będę Cię czytać i wierzę, że Ci się uda.

Yuta

Weroniko, przeżyłaś bardzo wiele w tak krótkim czasie. Smutna historia. Przesyłam do Ciebie pozytywną energię mając nadzieję, że niebawem los się do Ciebie uśmiechnie. Pozdrawiam cieplutko.