Pustka
Nienawidzę tego uczucia, tego gdy nie wiem kim jestem, gdy nie moge siebie w żaden sposób zaszufladkować, aby poczuć się bezpiecznie. Gdy całe moje postrzeganie siebie jako kogoś okazuje się nieprawdą lub wymysłem, a nawet gdybym chciała się dowiedzieć jaka jestem naprawdę to widzę nic. Mówią, że właśnie w tym stanie, tej pustki i bezsensu siedzi ten ukryty ktoś, ty, prawdziwy. Może coś jest na rzeczy. Może pomimo tego nie czucia siebie jako kogoś konkretnego, trzeba po prostu być, bo jednak jesteś. Jesteś, i to że jesteś, istniejesz, po prostu wystarczy.
doskonale Cię rozumiem.