Sen błogi sen

00:14
13.10.2018

Panna Maria znów zagościła w mym domu i uradowała me serce. Trochę luzu mi się przyda. Zastanawia mnie tylko połączenie luzu wywołanego lekami z luzem Maryjnym 🙂 Nie umarłem. Może miałem szczęście? Modlitwę z Marią zastąpię mszalnym winem, może bezpieczniej. Ale czy powinienem spytać o to psychiatrę? Hmm…

Śpię lepiej, czuję się lepiej, żyje mi się łatwiej, a przynajmniej jest na co czekać cały tydzień.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz