Szlachetny

17:15
22.04.2019

Wzialem na klate. Poszedlem na swiateczny obiad do zony, jej nowego fagasa i moich dzieci pachnacy i odpicowany. Kupilem kwiaty dla bylej zony, a dla dzieci ogromne pluszowe zajace. Chciałem sie pokazac. Nie chcialem byc gorszy. Taka pokazowa jest slaba, wiem, ale nic wiecej mi nie zostalo. Zona byla zaskoczona i wyjatkowo milo sie do mnie odnosila. Jej kochas tez byl mily. Za mily. Dzieci byly szczesliwe, chociaz ja czulem sie niezrecznie jak cholera. Siedzieliśmy przy jednym stole, bylismy na spacerze. Szkoda, ze nie zaprosila mnie tez na wspolny seks. Nie odmowilbym. Jak pomysle, ze ten koles jej dotyka, ze spi w lozku ktorym kiedys ja spalem. Brrrrrr. Nie znosze goscia. Ale bardziej chyba nie znosze siebie, bo pozwoliłem, zeby zajal moje miejsce. Wrocilem do domu. Siedze sam i sie uzalam. Butelka prawie pusta, ale ja dalej czuje za duzo. Zabka kilka krokow mam nadzieje, ze jeszcze otwarta. W piatek umowilem sie na sex. W sobote i niedziele dzieci sa u mnie, bo zona i fagas ida na wesele. Przynajmniej weekend bedzie motywacja.

Zamiast odpuścić sobie zone i przestac sie oszukiwac zyje nadzieja na cud, jak prawdziwy katolik. Hehe

1
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
HowToBeFree

Podziwiam Cię, ja bym nie mogła patrzeć na nową dziewczynę męża/faceta, jeśli nadal bym coś do niego czuła. A co dopiero mówić o siedzeniu razem przy stole.