17:32
24.05.2020
Odbyło się dokładnie według "starego scenariusza"-zawalilam... Te pytania, te spojrzenia - "nic się nie stało","to nie koniec świata","będzie następna szansa", też tak bym mówiła na ich miejscu. Ale widziałam, widziałam, że ich zawiodłam, rozczarowałam, jakby mówili, że przegrałam swoje życie, że nie nadaje się do niczego, że jestem beznadziejna... To chyba bolało jeszcze bardziej niż porażka.  Czuje się taka pusta i mała, usiłuje walczyć żeby nie myśleć o sobie aż tak źle, ale wszystko wokół to potwierdza, każdy...

21:24
18.05.2020
Nie chce już myśleć o tym, ale nie chce jeszcze spać, bo będzie jutro, a jutra boję się... Próbuje w siebie wierzyć, ale scenariusz w myślach znam... zawiodę siebie kolejny...

22:28
15.05.2020
Miałam dzisiaj ciężki dzień. Musiałam wyjść ze swojej strefy komfortu, do obcych ludzi. Nie czuję się swobodnie w takich sytuacjach. Czułam się taka malutka, nieważna... Miałam ochotę uciec, wejść pod kołdrę i popłakać się... Ale musiałam i jakoś dałam radę. Ale to dopiero początek, przede mną więcej takich dni. Najgorsze, że wcale nie będzie lepiej. Każdy kolejny taki dzień przeżywam jak ten pierwszy. Za każdym razem czuje się od nowa obco i nie na miejscu... Zresztą jak co dzień w moim...