16:24
12.11.2020
Za dużo takich samych dni, za dużo takich samych uczuć, za dużo takiej samej mnie, za dużo... Dobrze, że nie gorzej, bo niby jest źle, ale wciąż tak samo co dzień. Boję się zmian, nienawidzę, że nic się zmienia, nie chce tu być, ale nie potrafię tam iść... Czasem chce, a czasem nienawidzę...

17:28
5.11.2020
 Chciałabym kogoś mieć, tak dawno nikt mnie nie przytulał....żeby poczuć się bezpiecznie, żeby być dla kogoś ważna.  Tylko niewiem czy potrafiłbym dać się kochać skoro sama siebie kochać nie umiem 😢. Jak miałabym oddać się komuś, być dla kogoś ważna kiedy czuję się zupełnie niepotrzebna, zupełnie nie ważna. Jak miałabym stać się dla kogoś "kimś" skoro jestem nikim dla...

18:40
18.10.2020
Chciałabym nie czuć tego co czuję, tego co wciąż czuję - taka wewnętrzna pustka, niemoc... Zero celu, zero planów, zero poczucia sensu życia. Tak poprostu z dnia na dzień, przy czym jeden od drugiego różni się tylko datą. Od tylu lat stoję w miejscu, a że panicznie boję się zmian, nawet nie próbuje... Wiele lat temu zamknęłam się w sobie - na nowe sytuacje i nowych ludzi - żeby tylko nikt mnie zranił. Powoli zaczęłam jakby "bać się" ludzi i wcale nie jestem szczęśliwsza. Nie dawałam nikomu szansy zbliżyć się do siebie więc od zawsze jestem sama i nawet...

19:48
4.10.2020
Powinnam czuć się szczęśliwa, bo staje się rzeczywistością coś czego bardzo chciałam. A nie jestem...  Chodzi za mną myśl, że niepodolam, że to nie dla mnie. Nie potrafię się cieszyć, co jest ze mną nie tak!!! Tak długo o to walczyłam, a teraz co - nie ważne. Może smakowałby lepiej gdybym miała z kim to szczęście dzielić? A może wcale nie? A może właśnie to chodzi  o tego kogoś, a nie o to wszystko...

21:12
10.09.2020
Często mam wrażenie, że nie uczestniczę w życiu tylko z boku obserwuje jak żyją inni. Oni naprawdę unia to robić. Dążą do czegoś, mają plany, marzenia - oni naprawdę "umieja żyć". Przyjemnie patrzeć jak rodzina, znajomi zakładają rodziny, budują domy, jak znajdują swoje szczęście. Mają też swoje troski, ale potrafią z nimi walczyć, mają w sobie jakąś siłę, wiarę, że będzie dobrze. Tez chciałabym móc tak żyć, chciałabym lubić...

21:48
5.09.2020
Tak szybko mija dzień za dniem, a każdy z nich taki sam... Jakoś tak ostatnio wszystko ok, spokojnie i bezpiecznie. Ale czuję, że znów popadam w przyzwyczajenie, rutynę - czasem zapominam jaki jest dzień tygodnia. Lubię kiedy jest bezproblemowo, do tego w końcu każdy dąży, ale potrzeba żeby coś się działo - jakieś bodźce do podejmowania działania, a ja poprostu odliczam dzień za dniem... Rutyna zabija we mnie chec do...

00:16
7.08.2020
Od kilku dni odczuwam strach. Nie przed czymś konkretnym - przed nieznanym jutrem, przed życiem, przed sobą...    jest mi źle. Próbuje zrozumieć skąd to uczucie, ale nie potrafię. Boję się, że przyjdzie mi cos, kogoś stracić, że będę jeszcze bardziej sama.   Tak bardzo chciałabym żeby mnie ktoś przytulił, żebym poczuła się...

23:22
25.07.2020
Próbowałam sobie przypomnieć dlaczego kiedyś tak bardzo chciałam żyć. Dlaczego lubiłam żyć. I dlaczego już nie chce. I od kiedy już nie chce...    Inaczej wyobrażałam sobie wtedy świat, ludzi. Z czasem okazywało się że jest zupełnie inaczej, ale ja miałam być inna, inna niż ci wszyscy którzy sobie nie radzą, smutni, zdołowani. Ale jestem właśnie taka, a świat jest okropny, trzeba ciągle walczyć. Nienawidzę siebie za to kim się stałam, a najgorsze że niewiem co by musiało się stać żebym zmieniła swoje nastawienie do życia, zybym zaczęła inaczej...

20:50
29.06.2020
Miało być lepiej, miałam w siebie uwierzyć, ale nie jest... Jest jak dawniej. Starałam się, przełamałam swoje lęki, udało się w końcu, a ja jestem dalej taka sama. Czasem nawet myślę, że nie zasłużyłam na ten sukces. Nawet nie wiem czy  zrobiłam to dla siebie czy żeby udowodnić innym że potrafię, kolejny raz szukając uznania w ich oczach. I nawet jesli udało mi się to mi to nie pomogło. Ja dalej jestem taka sama - "mała" i...

18:49
7.06.2020
Piątek to był mój dzień... Udało mi się coś co od jakiegoś czasu burzylo mój świat. Powinnam być bardzo szczęśliwa, a tu dość umiarkowane zadowolenie. Okazało się, że nie miałam z kim się cieszyć. Oczywiście rodzice, rodzeństwo pogratulowali mi, poczułam, że udało mi się ich nie zawieść, ale to wszystko. To takie przykre kiedy nie mamy z kim dzielić  naszych   małych  sukcesów😞. Rozumiałam, że strach, porażkę trzeba przetrawić w sobie, ale szczęście chciałabym mieć z kim...