17:06
16.09.2018
Koleżanki z pracy. Czy takie "koleżeństwo" w ogóle ma jakieś szanse? W pracy zawsze jest jakaś rywalizacja, wszyscy nawzajem się podpieprzają i obrabiają sobie tyłki. Nie bardzo zalezy mi na takich układach. Trudno. Na kawę można wyjśc, ale żeby spotykać się i udawać przyjaźń? Mój narzeczony bardzo chce znaleźć mi kogoś do pogadania, też uważa, że Asia jest ok. Ale ja słyszałam jak nabija sie z dziweczyny z księgowości. Szkoda mi jej było, bo jest bardzo nieśmiała i wyglada jak przeniesiona z lat 70-tych. Nie broniłam jej, nie chciałam się wtrącać, ale...

08:43
5.09.2018
Ślub mamy wiosną, nie mam świadkowej, bo nie mam koleżanek. Czy drugim świadkiem może być mężczyzna? Siedzę w pracy i główkuję. Skupiona mina może zmyli wszystkich, ze mam sporo roboty. Czym ja sie tu właściwie zajmuję? Hmmm dzisiaj mam do zaadresowania 200 listów. Mam powprowadzać do systemu dane z ostatnich 4 miesięcy odnośnie 3 kampanii i tyle. Czekam, aż pozwolą mi się wykazać. Chciałabym pokazać, że potrafię zorganizowac sama kampanie, nawet bez pomocy. Na razie nikt nie chce dać mi takiego zadania, wiec odwalam pracę sekretarki-stażystki. To się...

22:03
31.08.2018
Czy ja zawsze o sobie tak myślałam? Egocentryczna i samolub? Nie, uświadomiły mi to ta podła wredna baba bez taktu - matka mojego chłopaka i moja własna matka 🙁 Cholernie boli słyszeć o sobie takie rzeczy, sugestie, że jest sie do dupy, przejaskrawionym. Często docierają tez do mnie pytania "Co taki chłopak w niej widzi?". Bardzo to miłe. Co wtedy robię? Płaczę, histeryzuję i jestem zła na Bartka. Mimo, że on nie ma z tymi stwierdzeniami nic wspólnego. Czyli udowadniam swoim zachowaniem wszystko to, co mi się...

21:51
31.08.2018
Nudna ta praca. Teraz jestem pewna, że stanowisko zostało stworzone pode mnie, przez układ między moim szefem a Bartkiem. Postanowiłam szukać czegoś innego, jednocześnie próbuję pracować na własną rękę. Bartek jest tak zajebistym chłopakiem, że mam przy nim kompleks. ja - egoistka, histeryczka zapatrzona w siebie. On wszystko znosi, ale ciekawe czy znosiłby całe życie. czy może po kilkunastu latach miałby dość ii stwierdził, że jednak juz tego nie chce. Ja nie umiem być dobra, mam empatię, ale kiedy mam 2 owoce, sobie wezmę ładniejszy, a Bartkowi dam ten...

18:09
16.08.2018
Praca i nuda... koszmarne połączenie, bo za dużo czasu człowiek siedzi myśli. Postanowiłam więcej pisać. Bartek urozmaica mi czas w pracy. Może on też się tam nudzi?? 🙂 Dobrze go mieć. Widzę, że jest tu bardzo lubiany i liczą się z jego zdaniem. Czuję się wyrózniona i mogę spojrzec na niego z inej perspektywy. O jedną dziewczynę jestem nawet zazdrosna, bo cały czas się koło niego kręci i robi z siebie słodką idiotkę. Mnie kazała go "pilnować". Wstrętna lafirynda. Chyba w kazdym miejscu na ziemi się taka...

09:41
6.08.2018
Spotkanie z ludzmi z pracy było fajne, ale spełniło się to, czego się bałam. Kiedy ubyło alkoholu usłyszałam od 2 dziewczyn,ze ja to mam dobrze, bo co nie zrobię to nie nie wywalą dzięki Bartkowi. Zrobiło mi się głupio. Przemilczałam ten komenatrz. Niestety wiem, że alkohol rozwiązuje język i pomaga powiedzieć to, czego nie umiemy powiedzieć na trzeźwo...ale mamy ochotę. Filip, nasz szef tez był na spotkaniu. Trzymał klasę i dystans. Nie pił i po 2 godzinach poszedł. Z Bartkiem umówił się na piwo bez świadków. Wygłosił minimowę, prosił o powitanie...

13:33
2.08.2018
W sobotę jedziemy na "pracowniczego" grilla. Będzie większość ludzi z firmy. Cieszę się, chociaż teraz zaczęło mi przeszkadzać, że w zasadzie fajną pracę mam nie dzięki swoim umiejętnościom, a Bartkowi i jego dobrej znajomości z szefem. Czy ja jestem az tak beznadziejna? Wylali mnie z poprzedniej pracy, a tą mam dzięki narzeczonemu 🙁 Słabe Mama Bartka powiedziała do mnie ostatnio na obiedzie: "Powinnaś go po stopach całować" w nawiązaniu do tego, że załatwił mi pracę. Bartek wstawił się za mną oczywiście, słyszałam potem jak zwraca jej uwagę w kuchni i...

19:43
30.07.2018
Dzisiaj urwaliśmy się razem z pracy 🙂 To jest plus... Jest coraz lepiej, byłam chyba uprzedzona do tych wszystkich ludzi. Zaczynam się z nimi dogadywać, a bartek mi naprawde pomaga. Ależ jestem...

21:36
24.07.2018
Powoli się przyzwyczajam. Wolałam poprzednią pracę. Jakoś niewygodnie mi z myślą, że każdy tu wie, że to ja- dziewczyna Bartka. Tak jakby stanowisko zostało stworzone tylko na moje potrzeby, bo  mój chłopak zagadał do kumpla-szefa, ze jego biedna dziewczyna stała się bezrobotna. Denerwuje się stale, kiedy Bartosz wpada zaglądać czy się nie nudzę. Jakby był moim tatą-szefem. Powinnam być mu wdzięczna, tymczasem znów szukam problemu. Tak to jest ten moment, któremu jak dam się ponieść stworzę kolejną wyimaginowana sytuację kryzysową. To siedzi we mnie jak...

21:57
17.07.2018
Od wczoraj pracuję w firmie Bartka. Tzn firma nie jest jego, ale on załatwił mi pracę. Dziwnie mi tam. Każdy wie kim ja jestem a ja nic o nikim nie wiem. Obowiązków nie ma za dużo, na razie się wdrażam, próbuje poznac tych ludzi. Mam swoje biurko. Czuje się tam bardzo nieprofesjonalnie. Bartek co chwila przychodził i pytał, czy wszystko ok. Kochany jest po tym, co mu...