19:11
19.10.2018
Wczoraj z Anią zrobiłyśmy sobie wieczorek filmowy. W lodówce były 2 wina i pierogi. Zrobiłyśmy z tego ucztę. Po kilku kieliszkach wina zaczęłysmy się nad sobą użalać. Ona nad swoim losem, nad rodzicami-pijakami, a ja nad swoim. Płakałam, że jestem złym człowiekiem, że pójdę do piekła za usunięcie ciąży. Zastanawiałam się co gdybym urodziła to dziecko. Czy to już było dziecko? Czy ja dokonując takiego wyboru mam moralność i jestem normalna? Nawet teraz nie żałuję tej aborcji. Żałuję tylko, że dałam zapłodnić się takiemu...

18:26
24.09.2018
Kolejna proba uzmyslowienia mi mojego nielogicznego i niepraktyczmego myslenia. Ten to ma tupet. Nie bylo o czym rozmawiac. Nawet nie wpuscilam go do srodka. Wszystko wydukal przed drzwiami. Jak miglam byc z takim egoista? Moze to i dobrze ze nie mam z nim dziecka, bo byloby jeszcze trudniej. Dostalam od rodzicow nowego lamptopa. Chyba chcieli mnie pocieszyc... Nie sa jednak swiadomi ze nie jest mi juz smutno i ze umiem zadbac o siebie sama. Prezent byl oficjalnie niespodzianka na rozpoczecie kolejnwgo roku i zachęta do szybkiego napisania pracy. Jest naprawde wypasiony i jestem im bardzo...

22:51
18.09.2018
Dzisiaj się jeszcze trochę poużalam nad straconym czasem, wywalę resztę zdjęć z kompa, resztę jego rzeczy wyrzuce. Nie chce pomiętać już tego okresu. Rodzice nigdy go nie lubili. Tata z trudem ukrywał radość, kiedy się dowiedział. Uważał, że to cwaniak, który na mnie "żeruje"..ale ja nie słucham rad. Głupia ja. Od przyszłego tygodnia wprowadza się do mnie Ania. Ostatni rok spędzę jak prawdziwa studentka. Zamierzam obronić pracę i skoncentrować się na teraźniejszości. Chciałabym się pozbierać po tym, co zrobiłam. Wybaczyć sobie egoizm i pozbyć się...