Problemy z jakimi się borykam rozbicie i spadek nastroju, problemy rodzinne, depresja, lęk, nerwica
Wiek poniżej 23
Płeć Kobieta
16:26
4.11.2019
Chyba jestem zaprawiona w boju, bo przyzwyczajam się do stresowych sytuacji i już tak nie przeżywam jak kiedyś. Chociaż zauważyłam, że przed zaśnięciem i po obudzeniu się stres jest nasilony. Czuję się trochę przytłoczona liczbą nowych informacji, to duży wysiłek umysłowy, wszystko mi się miesza, ale daję sobie do miesiąca czasu, żeby ogarnąć cały temat i się wdrożyć. Dużo mniej stresu niż w przedszkolu, praca tam wiele mnie nauczyła i tutaj chyba bardziej mi się podoba. Ta cisza jest bezcenna. Coraz bardziej jestem myśli, że dam radę pokonać...

11:46
27.10.2019
Tyle się dzieje, że nie wiem, od czego zacząć. W środę będę miała rozmowę rekrutacyjną/kwalifikacyjną do sądu!!! Nie wierzyłam, że przejdę do drugiego etapu, to są praktyki absolwenckie, psie pieniądze, ale od czegoś trzeba zacząć. Nie mam rodziny i całej siebie na utrzymaniu, a jest to duża szansa, by zmienić drogę zawodową. Przynajmniej większy prestiż i bez krzyków nad uchem. Wiem, że nigdzie nie ma komfortu, ale przedszkole naprawdę nie jest dla mnie. Muszę dobrze się przygotować do tej rozmowy, podpytać znajomego mojej mamy, który pracuje w innym...

13:55
23.10.2019
Cytując memy Schopenhauera "raz pod wozem, raz pod wozem". Jak idealnie to odzwierciedla moją chujową sytuację i drogę do depresji. 1) praca Była skarga rodzica na moje metody dyscyplinowania grupy. Wczoraj jeden dzieciak mnie tak wyprowadził z równowagi, że wstawiłam minusa. Popłakał się i powiedział swojej mamie, tłumacząc się, że inny chłopiec go uderzył, a on tylko oddał. Szkoda, że nie wspomniał, jak ignorował moje słowa, prowokował inne dzieci i uciekał z wrednym uśmiechem na twarzy. Nie wytrzymam tam psychicznie, chociaż uwielbiam dzieci. Szukam innej...