10:53
29.03.2020
Wczoraj byłam przed sobą szczera. Jestem nieszczęśliwa i to wcale nie chodzi o życie zawodowe. Po 3 latach związku chcę deklaracji. Konkretów. Zamieszkać razem, a nie wisieć w próżni. Chociaż nie. Nie chcę zamieszkać, nie u niego. Spinam się u niego. Bo on chce porządki i prowadzenia domu. Wszystko idealnie. Od razu. Chociaż jeszcze nawet od rodziców nie wyszłam. Poszło o głupoty, o pomoc w przewiezieniu jednej rzeczy. W końcu sama przytargałam i tylko niepotrzebnie zrobił zamieszanie. Jeszcze wyszło, że to ja jestem dzieciakiem i nie znam życia. Chce...

20:00
24.03.2020
Tak, w innych miejscach pracy nie udałoby się. Nie pracowałabym i nie zarabiała na zleceniach i stażach. Jestem po czterech dniach szkolenia zdalnego. Najważniejsze, że jest bez dużego stresu, w domu (dopóki sytuacja się nie poprawi). Mam czas na wdrożenie się i bez jakiejś ogromnej presji. Powoli do przodu. 🙂 Poza tym, jak się nauczę, to będzie całkiem spoko praca. Aby zacząć i zdobyć doświadczenie. Być może, po tych zawirowaniach z koronawirusem, będę gotowa, aby wprowadzić się do chłopaka i podjąć kolejny krok w drodze do wspólnego życia. Pojawiły się...

07:12
9.03.2020
Nie potrafię się przemóc. Nie wiem, dlaczego. Co jest ze mną nie tak??? Dzisiaj znowu zrezygnuję. Ktoś normalny w ogóle by nie zrezygnował, poradziłby sobie tak po prostu. Bez takiego przejmowania się. Mam chęć nie wychodzić z łóżka już nigdy. Nie wiem, co chcę robić w życiu już. Nie wiem, co jest moim celem i dokąd zmierzam już. Wszystkie moje plany i drogi się zmieniły, rozeszły. Może znów zagłębić się w pedagogikę i odnaleźć w sobie to "flow"? A może iść w kierunku administracji, tak jak wybrałam kierunek mgr? Chyba nie do końca to czuję....

12:23
4.03.2020
Wczoraj chciało mi się płakać i płakałam. Dziś chcę skakać z radości. Dlaczego? Byłam na rozmowie i od razu dostałam pracę. Jako sekretarka w kancelarii. Wczoraj napisałam list motywacyjny, wysłałam, dostałam zaproszenie na rozmowę i dziś po godzinie rozmowy dostałam pracę. Na początku staż, a z racji tego że konieczny będzie drugi pracownik w sekretariacie na stałe. Wszystko stało się nieoczekiwanie i szybko. Nie robiłam sobie dużych nadziei. Po prostu poszłam tam "wykonać zadanie" i wrócić do domu. Odpuściłam, przestałam desperacko chcieć. I...

09:14
3.03.2020
Myślałam, że jestem lepszą osobą. Że pokonałam swoje blokady. Oczywiście, poczyniłam duże postępy na przestrzeni kilku lat i powinnam się cieszyć. Mam znajomych, z chłopakiem się dogaduję, zaczęłam pracę. Chociaż to właśnie praca stanowi dla mnie główny problem. Nie boję się już zacząć. Nie stresuję się rozmowami kwalifikacyjnymi, nie boję się już nawet pierwszego dnia. Ale boję się kontynuować. W sądzie wytrwalam i tam znalazłam swoje miejsce, niestety, musiałam odejść, bo nie było innej opcji. Chcę pracować w urzędzie, po prostu żeby robić...

15:49
1.03.2020
Zawsze, gdy z kimś się zadaję dłużej, jestem na początku nieufna. Potem ta osoba zaczyna mnie przekonywać do siebie swoim zachowaniem, czynami, dobrze się dogadujemy i jesteśmy coraz bliżej. Nagle, po dłuższym czasie, jestem skora nazwać tę osobę "przyjaciółką" lub "przyjacielem", a całą relację określam jako "przyjaźń". Potem pojawia się sytuacja, w której ta osoba zachowuje się wobec mnie chamsko, czuję niesmak, rozczarowuję się, wychodzą kwasy aż w efekcie końcowym kontakt zostaje zerwany i żegnamy się w niemiłej atmosferze. Wszystkie moje...

22:24
20.02.2020
Tak właśnie się czuję. Bez energii, bez siły. Niecały rok temu, gdy trafiłam tutaj, miałam zupełnie inne zmartwienia. Wtedy doskwierała samotność, brak znajomych, moje aspołeczne zapędy. Jeden problem zniknął, a pojawił się kolejny. Rozwój zawodowy i brak pracy. Dzisiaj zrezygnowałam z możliwości stażu. Czasami myślę, czy za bardzo nie wybrzydzam. Ale nie czuję klimatu fajek i marketingu, nie czuję klimatu stażu, za który dostanę grosze, a nie ma to nic wspólnego z drogą zawodową. Równie dobrze mogłabym iść na sprzątanie, ale czy po to studiowałam...

21:56
19.02.2020
Walczyłam o pracę, na której mi zależało. Nie wyszło. Znowu nie wyszło. Znowu był ktoś lepszy. Znowu jestem do niczego, a zrobiłam maksimum. Zaprezentowałam się świetnie, ale wygrało doświadczenie. Tak usłyszałam. Totalne dno. Co z tego, że jestem dobra, co z mojej inteligencji i wrażliwości. To nie jest pożądane. Brakuje doświadczenia, więc jestem nikim. Mam dość tego stresu. To już zaczyna mnie niszczyć. Ta niepewność. Było dobrze, ale wróciłam do punktu wyjścia. Na myśl o powrocie do zawodu nauczyciela wzdryga mnie. Nawet jeśli z dobrymi...

16:15
5.02.2020
Byłam na koncercie ulubionej grupy i dzisiaj wróciłam do domu. Było cudownie, oderwałam się od wszystkiego chociaż na kilka dni. I dzisiaj pojawiły się wyniki do drugiego etapu do pracy. Tak, już nie pracuję, umowa dobiegła końca, a ja łudzę się, że tam wrócę na cały etat. Zamiast się ucieszyć, to się przeraziłam w chuj. Poza mną jest jeszcze 14 osób ubiegających się o stanowisko, w tym laska którą znam, ma wyższe kwalifikacje i w ogóle. Chociaż też mam szanse, to jestem tak bardzo wystraszona. Nikt nigdzie mnie nie chce zatrudnić. Nawet do głupich...

21:33
27.01.2020
Brakuje mi czasu, żeby odpocząć, ogarnąć wiele rzeczy, poczytać i pobyć tutaj, zebrać myśli. Znalazlam się na zakręcie, ale daję radę. Balagan, chaos i brak zorganizowania. Brak siły i ciągłe zmęczenie i frustracja. Narzekanie, które staram się ograniczać. Zagubienie - co dalej? Marzę o odpoczynku. Za tydzień koncert, zobaczę swój ukochany zespół z młodości. Nagroda za te trudy i postęp. To mnie podtrzymuje na duchu i daje siłę do walki ze zmęczeniem i złością. P.s. Żałuję jednak, że usunęłam pierwsze wpisy. Ale idę dalej przed siebie....