11:50
10.04.2019
01.01.2019 uległem wypadkowi . Noworoczny spacer na łonie natury , trochę młodzieńczej fantazji , braki w pamięci co do numeru PESEL no i stało się .... Karetka , szpital , bardzo skomplikowana operacja . Trzy miesiące w domu  , bez możliwości wyjścia , oddechu pełna piersią świeżym powietrzem . Długie tygodnie leżenie w łóżku i staczanie się psychiczne na dno swojego umysłu . Setki pytań , do Boga , zmarłych , do siebie o sens - o sens życia , zdarzeń , istnienia .Krążące jak sępy myśli samobójcze .....  Spoglądanie bez słowa przez okno , tygodniami na...