Problemy z jakimi się borykam problemy rodzinne, bezpłodność/niepłodność, samotność
Województwo mazowieckie
Wiek 30-35
Płeć Kobieta
17:46
2.09.2018
Cały czas mam to w głowie. Nie umiem przestać myśleć. Po prostu się nie da. Rozmawialiśmy dzisiaj. Były łzy, krzyki, strach. Oboje się boimy, oboje tego pragniemy, ale tak naprawdę nie wiemy, co będzie. Czy zrobić pierwszy krok? Pierwszy krok nie będzie aż tak bardzo zobowiązujący i będziemy mieli możliwość wycofania się. Mam wrażenie, że Piotr się nie waha i tylko czeka na mnie. A ja nie wiem, czy takie dziecko dam radę kochać jak własne. Czy poczuję to, co czuja prawdziwe matki i czy udźwignę na całe życie. Mętlik w głowie i nadzieja, która podpowiada,...

18:13
28.08.2018
Matka Piotra przeprosiła mnie. Były to najbardziej nieszczere przeprosiny jakie słyszałam. Nie znaczyły dla mnie nic. No... chociaż może odebrałam je jako mały gest dobrej woli. Tak naprawdę wiem, że nalegał na nie teść. Kilka dni temu byliśmy na kawie. Było tak drętwo i oficjalnie, że odliczaliśmy z Piotrem minuty do końca i wyczekiwaliśmy, kiedy dopiją kawę i pójdą w swoją stronę.Zaprosili nas na obiad, ale dyplomatycznie odmówiłam. Powiedziałam, że weekend mamy zajęty. Nie była zadowolona. Grymas na jej twarzy pokazywał, że ma coś na końcu języka...W...

10:50
10.08.2018
Najwyraźniej z wielkiego doła wyleczył mnie pies. Wiem, że tak naprawdę najbardziej pomógł mi Piotr swoja ogromna troską, stawiając za mną murem w każdej sytuacji. Kocham go tak bardzo, że nie wyobrażam sobie bez tego człowieka życia. Tak naprawdę mam szczęście. Udało nam się stworzyć coś tak wyjątkowego... A teraz mamy sprawdzian i wiem, że go zdamy. Pragnę dziecka nadal, Piotr także, ale chwilowo musze ogarnąć siebie. Z tego co patrzyłam, adopcja jest bardzo skomplikowanym procesem i nie wiem, czy dałabym radę psychicznie w tej chwili to dźwigać....